Ostatnie spotkanie Papolandii

W minioną sobotę, 16 czerwca, po raz ostatni w tym roku szkolnym na warsztatach Papolandii spotkali się najmłodsi stypendyści.


 

Dobiliśmy do brzegu! Trudno uwierzyć, że podróż dookoła świata już za nami. Jak ten rok szybko minął! Wydawać by się mogło, że dopiero co zbudowaliśmy statek, a tu przyszło nam go opuścić w sobotę 16 czerwca 2012 roku.

 

Te ostatnie warsztaty upłynęły w niezwykle energetyzującej atmosferze, głównie za sprawą kolorowej chusty i zabaw z nią: „bilardowi”, „rekinowi”, „ping-pongowi”, „wyścigom konnym”. Działo się dużo a atmosfera była gorąca! Nie zabrakło oczywiście naszej żeglarskiej piosenki „Ach, jak przyjemnie”, dzięki której kołysaliśmy się wśród fal, zanim zacumowaliśmy nasz statek.

 

Byliśmy ciekawi, czym dla innych jest podróż i w związku z tym wyruszyliśmy na miasto, aby zadać to pytanie przechodniom. Jedna grupa spacerowała ulicą Chmielną, druga – Nowym Światem. Usłyszeliśmy wiele ciekawych odpowiedzi i spostrzeżeń. Dodatkowo nasi rozmówcy dostawali pytanie quizowe, związane z tematyką spotkań Papoladnii. Okazuje się, że większość bardzo dobrze poradziła sobie z nimi. Kłopoty pojawiły się przy pytaniu o błogosławieństwo urbi et orbi i lokalizację Ściany Płaczu. Każdy, kto poświęcił nam swój czas, otrzymał wiatraczek ze słowem „Dziękuję”.

 

Po powrocie podzieliśmy się wrażeniami z ulicznej wyprawy, a następnie w dwóch grupach przygotowaliśmy teatrzyki kukiełkowe zawierające treści papieskie omawiane w czasie tegorocznych warsztatów. Wykorzystaliśmy do tego celu kukiełki wykonane w maju podczas podróży do Afryki.

 

Ostatnim ważnym zadaniem było ułożenie wielkiej kolorowej krzyżówki, w której trzeba było odpowiadać na pytania związane z tym, za co można dziękować. Zabawa pochłonęła wszystkich bez reszty! Hasłem, które powstało z rozwiązania krzyżówki, było słowo „DZIĘKUJEMY”. Doszliśmy do wniosku, że mamy za co dziękować i, że warto to w życiu praktykować.

Na koniec dzieci wypełniły ankiety oceniające całoroczny projekt, a także otrzymały dyplomy i pendrive’y ze zdjęciami z Papolandii.

Żal nam było zakończyć podróż i zejść na ląd… Wszystko się jednak kiedyś kończy. Ale właśnie wtedy coś się też zaczyna. Przed nami kolejna podróż…WYPŁYWAMY NA GŁĘBIĘ ŻYCIA!

 

Dodano: