Dzień Pamięci Warszawy

„Nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje” (J 15,13). W 66. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego przypominamy słowa Jana Pawła II o patriotyzmie i bohaterskiej walce warszawiaków…


Dzień Pamięci Warszawy, który dziś obchodzimy, nie może ostać się bez chwili refleksji, jaką każdy z nas powinien podjąć, o ile rzeczywiście czuje się Polakiem. Wszyscy znamy opowieści o bohaterskich czynach powstańców poświęcających swe życie w walce o Warszawę. Czy można mówić o potrzebie bohaterskości w obecnym czasie? Tak – tą potrzebą jest dawanie świadectwa współczesnego patriotyzmu, którym nie jest chwytanie za kij i szpadę, ale głębokie umiłowanie Ojczyzny, wierność ideałom, dbałość o zachowanie historycznego dziedzictwa narodowego.

Wspominał o tym Jan Paweł II w swoim liście z okazji 60-rcznicy wybuchu Powstania Warszawskiego: „Chylę głowę przed powstańcami, którzy w walce nie szczędzili krwi i własnego życia dla Ojczyzny. Choć w ostatecznym rozrachunku z powodu braku odpowiednich środków i z powodu zewnętrznych uwarunkowań ponieśli militarną klęskę, ich czyn na zawsze pozostanie w narodowej pamięci, jako najwyższy wyraz patriotyzmu. (…) Warszawa padła, ale zwyciężyła. Powstanie narodowe zapisało się w historii jako zew patriotyzmu, jako niezniszczalna legenda. Z tego wynika wolna Rzeczpospolita, wyrasta dla nas kanon wartości i postaw takich jak: umiłowanie ojczyzny, wierność ideałom, zdolność do poświęcenia się dla innych. Te postawy żyją, są obecne wśród nas, wyrażają dbałość o historyczne dziedzictwo”.

Czy dziś, pędząc ulicami Warszawy do swoich obowiązków, mamy świadomość znaczenia tego miasta, jego historii i realnego wpływu na naszą tożsamość narodową? Mimo że minęło przecież tyle lat… Na audiencji generalnej 7 maja 1997 r. Jan Paweł II skierował do Warszawiaków te słowa: „Wasze miasto ma tę historię bogatą, zarazem trudną i tragiczną. W ciągu wieków wielokrotnie było niszczone, powstawało, odbudowywało się, zmartwychwstawało wciąż na nowo do życia, zyskując miano „Miasta nieujarzmionego”. (…) Nosi na sobie blizny najbardziej krwawego ze wszystkich powstań polskich, tego, które wpisało się w ludzką historię jako Powstanie Warszawskie. Legła wówczas w popiołach i gruzach Warszawa, ale pokonana nie została. Miasto Warszawa zawsze żyło wiarą, z niej czerpało siłę do walki o wolność i niepodległość, a z miłości do Chrystusa rodziło się w sercach jego mieszkańców głębokie i ofiarne umiłowanie Ojczyzny”.

Dołączmy się zatem tego dnia do słów, które pozostawił nam Jan Paweł II w rocznicę Powstania Warszawskiego: „Za tych, którzy oddali po bohatersku życie proszę Pana o nagrodę, a tym, którzy dziś cieszą się wolnością, o którą walczyli, oddaję głęboki szacunek i cześć”. Warto również wziąć sobie do serca, życzenia, które Ojciec Święty skierował do mieszkańców Warszawy 7 maja 1997 r., a które dziś nabierają nowego znaczenia: „Niech Warszawa stanie się miejscem szczególnie odpowiedzialnego świadectwa dla Polski i dla świata. To świadectwo jest dzisiaj bardzo potrzebne u progu trzeciego tysiąclecia. Czeka na nie nasza Ojczyzna, Kościół, oczekują go nowe pokolenia".
 

Dodano: