Dyskusyjny Klub Filmowy: “Powrót”

“Powrót” w reż. Andrieja Zwiagincewa to druga projekcja w ramach Dyskusyjnego Klubu Filmowego “Ekran 1Piętra”. Gościem Marka Horodniczego będzie Filip Memches, sekretarz działu opinii w dzienniku “Rzeczpospolita”. Zapraszamy 25 stycznia, o godz. 18.00. Wstęp wolny!

 


W 1995 roku z okazji stulecia kina Papieska Rada ds. Środków Społecznego Przekazu opublikowała listę 45 „ważnych i wartościowych” filmów fabularnych. Tym samym Stolica Apostolska dała wyraźny sygnał, że film traktuje poważnie; że dziesiąta muza nie tylko w niczym nie ustępuje innym gatunkom sztuki, ale może nieść w sobie oryginalnie podaną prawdę o ludzkiej kondycji i relacji człowieka z Bogiem. Listę podzielono na trzy grupy: dzieła o szczególnych walorach moralnych, religijnych i artystycznych. W każdej z nich znalazło się 15 filmów wybranych – jak wyraźnie podkreślono – w sposób subiektywny.

Patrząc na listę z perspektywy ponad 18 lat można odnieść wrażenie, że Watykan podszedł do historii kina bardziej niż zachowawczo. Wybór wydaje się oczywisty – ponad 1/3 listy stanowią „pomnikowe” działa z pierwszej połowy XX wieku; najnowszy to „Lista Schindlera” – kontrowersyjny (szczególnie dla Polaków) film Stevena Spielberga z 1993 – jednocześnie jedyny obraz z lat 90. w zestawieniu. Znajdziemy tu, co nie jest naturalnie żadnym zaskoczeniem, filmy bezdyskusyjnie wybitne (np. „Andriej Rublow”, „Ben Hur”, „Siódma pieczęć”, „Rydwany ognia”, „Lampart” czy „Metropolis”) ale i takie, których wartość, trzymając się wytyczonych kategorii – moralna, religijna lub artystyczna – pozostaje dyskusyjna (np. „Dekalog” Krzysztofa Kieślowskiego, „Lista Schindlera” Stevena Spielberga czy „2001. Odyseja kosmiczna” Stanleya Kubricka). Zabiegiem ciekawym, choć także dyskusyjnym był podział filmów na wspomniane kategorie. Wybitne dzieło sztuki – jeśli jest nim w istocie – musi przecież przekonywać widza na wszystkich możliwych poziomach, w tym artystycznym, moralnym i religijnym. Słowem, musi zachwycać jako całość. O ile kryterium oceny filmu z punktu widzenia walorów „artystycznych” broni się samo (w końcu mamy do czynienia ze sztuką!), o tyle kryterium „moralne” i „religijne” budzi już pewne wątpliwości. Oczywiście zasadne jest ocenianie dzieła z tego punktu widzenia, ale kryteria oceny będą już bardzo rozmyte. Bo czy o wartości religijnej dzieła ma świadczyć deklaracja reżysera-wyznawcy („Pasja” Mela Gibsona)? A może podjęty temat („Ojciec Pio” Carlo Carelei)? Czy bardziej moralny jest film ukazujący heroiczność cnót bohatera („Generał Nil” Ryszarda Bugajskiego), czy taki, który pozwala skonstatować doniosłość konsekwencji niemoralnych decyzji i działań („Dług” Krzysztofa Krauzego, „Aż poleje się krew” Paula Thomasa Andersona)? Przecież bardzo często jest tak, że o szczególnych walorach religijnych lub moralnych działa przesądza trafnie użyta alegoria („Osada” M. Nighta Schyamalana), a nawet doświadczenia pozornie drugorzędne z punktu widzenia wiary („Bez lęku” Petera Weira).

A zatem, czy nie lepiej byłoby stworzyć jednej listy najwybitniejszych filmów nie dzieląc ich na kategorie?

Inaugurując przegląd filmów pragniemy poddać dyskusji nieuwzględnione na liście watykańskiej filmy sprzed 1995 roku, a także te, które powstały przez ostatnie 18 lat. Pierwsza grupa obejmuje filmy mniej „nobliwe” i oczywiste, za to być może budzące podobne, a może i większe emocje. Jeśli chodzi o grupę drugą – nie ulega wątpliwości, że w ostatnim czasie w kinie wydarzyło się bardzo dużo. Nie tylko w obszarze rozwoju realizacji technicznej, ale i problemów stawianych przez reżyserów i autorów scenariuszy. Bezsprzecznie powstało przez ten czas wiele filmów wybitnych. Zapoznanie się z nimi i przemyślenie ich przesłania samo w sobie stanowi wartość. Do poszukiwań w tym obszarze zachęca nas Jan Paweł II, który w „Liście do artystów” pisze: (..) Kościół nadal żywi bardzo wysokie uznanie dla sztuki jako takiej. Sztuka bowiem, jeżeli jest autentyczna, choć niekoniecznie wyraża się w formach typowo religijnych, zachowuje więź wewnętrznego pokrewieństwa ze światem wiary, tak że nawet w sytuacji głębokiego rozłamu między kulturą a Kościołem właśnie sztuka pozostaje swego rodzaju pomostem prowadzącym do doświadczenia religijnego. Jako poszukiwanie prawdy, owoc wyobraźni wykraczającej poza codzienność, sztuka jest ze swej natury swoistym wezwaniem do otwarcia się na Tajemnicę. Nawet wówczas gdy artysta zanurza się w najmroczniejszych otchłaniach duszy lub opisuje najbardziej wstrząsające przejawy zła, staje się w pewien sposób wyrazicielem powszechnego oczekiwania na odkupienie.

Pragniemy jednocześnie, by lista watykańska pozostała ważnym punktem odniesienia do dyskusji. Chcemy, dziś w 2013 roku, znaleźć wartościowe propozycje filmowe, które mogłyby ją uzupełnić. Wspólnie poszukamy obrazów, które warto znać, warto zgłębiać, warto rozważać.

Zapraszamy na drugi pokaz filmowy na 1Piętrze –  25 stycznia, godz. 18.00. Wyświetlony zostanie film pt. „Powrót” w reżyserii Andrieja Zwiagincewa (2003). Spotkanie i dyskusję poprowadzi Marek Horodniczy, redaktor naczelny „44 / Czterdzieści i Cztery”.

 

Dodano: