Wyspy i kontynent. Podejście do twórczości dramatycznej Karola Wojtyły i Edyty Stein

Czym jest dla wybitnych filozofów twórczość teatralna? Czy pozwala im wyrazić coś, co wymyka się rygorom dyskursu filozoficznego? Dział Wojtyliana pokazuje, jaki rezonans wywołuje myśl Karola Wojtyły wśród myślicieli na całym świecie.

Karol Wojtyła oraz Edyta Stein kształtowali się pod wpływem różnych nurtów filozoficznych. Wojtyła zainspirował się myślą tomistyczną, a Stein ujęciem fenomenologicznym. Wojtyle nieobca jest również fenomenologiczna filozofia osoby Maxa Schelera, a Stein w okresie dojrzałości otwiera się na tomizm. W aspekcie duchowym oboje ulegają fascynacji dziełami św. Jana od Krzyża, którą wyrażają w napisanych przez siebie książkach. Kontynuowane przez nas rozważania mają jednak związek z faktem, że oboje są filozofami, którzy piszą dramaty.

Chcąc zrozumieć sens ich twórczości teatralnej poprzez wspólną klasyfikację, warto odwołać się do doświadczenia innego filozofa, który pisał sztuki teatralne. Mam na myśli Francuza Gabriela Marcela. W kilku jasnych zdaniach Marcel porównuje związek istniejący między swoimi sztukami teatralnymi oraz dziełami filozoficznymi do kraju, który posiada zarówno część wyspiarską jak i kontynentalną. Mowa tu o Grecji. „Gotów jestem porównać moją twórczość teatralną do kraju takiego jak na przykład Grecja, to znaczy składającego się z półwyspu oraz wysp. Część kontynentalna to pisma filozoficzne (…), zaś część wyspiarska to dzieła dramatyczne”2.

W przypadku Marcela zastosowana metafora ma szczególne konotacje. Bohaterowie jego dramatów żyją swoim życiem i w pewnym sensie kwestionują to, co można określić mianem filozoficznego „systemu”. W naszym przypadku nie zachodzi konieczność ujawnienia napięcia istniejącego między dziełem dramatycznym a filozoficznym. Wystarczy uznać, że kontynent jawi się jako punkt odniesienia dla wysp, lub że wyspy reprezentują pewien dystans konieczny do obserwacji kontynentu.

Zgłębiając tajniki dzieł Wojtyły oraz Stein, wybrałem po trzy dramaty każdego z nich. W przypadku Wojtyły postanowiłem wyróżnić: Przed sklepem jubilera, Promieniowanie ojcostwa oraz Brat naszego Boga. W odniesieniu do Stein wybrane przeze mnie dramaty to: dialog „Czym jest filozofia? Rozmowa pomiędzy Tomaszem z Akwinu i Edmundem Husserlem”, Komedia przedstawiona na ślubie Erny Stein i Hansa Bibersteina oraz krótki tekst Nocne rozmowy.

Myślę, że te dramaty są niczym wyspy, które nawiązują swoje własne relacje z różnymi kontynentami. Jednym z nich jest kontynent intelektualny, innym kontynent życiowy, a jeszcze innym kontynent powołaniowy. Wszystkie trzy są ze sobą związane, ale różnice istniejące między nimi pozwalają zrozumieć sens tworzonych dzieł oraz pokusić się o nakreślenie pewnej wizji porównawczej.

Są to dramaty, które mają ściślejszy związek z treścią i intencją filozoficzną autorów. Spośród wyselekcjonowanych przeze mnie dzieł, Przed sklepem jubilera (Wojtyły) oraz „Czym jest filozofia?” (Stein) upostaciawiają „wyspy” zwrócone ku „kontynentowi” intelektualnemu.

Źródła miłości

W 1960 r. Karol Wojtyła publikuje swoje ważne dzieło Miłość i odpowiedzialność, książkę z zakresu etyki seksualnej, która dogłębnie analizuje miłość między mężczyzną a kobietą. W tym samym roku wydaje również Przed sklepem jubilera. Podtytuł tego dramatu brzmi: Medytacja nad sakramentem małżeństwa wyrażona czasami w formie dramatu. Powyższe rozważania wskazują na to, że element dramatyczny jest w tym dziele czymś względnym. Nie składa się on z dialogów, ale z monologów kilku postaci. Jedynie od czasu do czasu powstaje przestrzeń na jakiś dialog.

Postać złotnika lub jubilera jest tłem dla dalszych refleksji i ma związek z wszystkimi postaciami w dziele. Złotnik prowadzi zakład jubilerski i wykonuje obrączki dla par, zamierzających się pobrać. W rzeczywistości zaś pełni funkcje symboliczną i dokonuje pomiaru miłości, jaka łączy poszczególne osoby. Jest w końcu tym, który „waży” miłość i wie, jak ocenić jej wymiary. Można powiedzieć, że stary jubiler kładzie fundamenty „w poziomie” pod nowe życie danej pary, a tworzą go, niczym „pionowe” filary, wszystkie małżeństwa świata. Te metafory „konstrukcji poziomej” i „pionowej” zaczerpnięte są z nomenklatury budowlanej. Dają nam do zrozumienia, że małżeństwo jest pewnym projektem, który zaczynamy tworzyć od samych podstaw i który winniśmy budować zgodnie z zasadami sztuki. Kolejne pojawiające się w dramacie pary powierzają wykonanie swoich obrączek jubilerowi.

Pierwsza para poznaje się, patrząc w lustro znajdujące się po drugiej stronie witryny jubilerskiej. Młodzi zamawiają obrączki ślubne i rozmawiają o pięknym marzeniu stworzenia wspólnego życia.

Druga para mierzy się z własnym upadkiem. Pogrążona w rutynie po nieudanym związku żona udaje się do jubilera, ponieważ chciałaby zwrócić mu ślubną obrączkę. Okazuje się, że jest ona nic nie warta. Obrączki ważą tylko razem, nigdy osobno. Kobieta wyrusza na poszukiwanie mężczyzny, który mógłby stać się jej mężem. Towarzyszy jej Adam, który stanowi „wspólny mianownik dla nas wszystkich, jako obrońca i sędzia w jednej osobie”. W końcu, kiedy przychodzi oblubieniec, kobieta z przerażeniem dostrzega, że ma on twarz jej męża.

Ostatnią parą jest Monika i Krzysztof. Ona dorastająca w domu, w którym brakowało miłości między rodzicami. On pierworodny syn, owoc szczęśliwego związku, osierocony przez ojca, który zginął na wojnie. Monika i Krzysztof myślą o ślubie, ale są pełni obaw i strachu z uwagi na trudne przeżycia, jakie mieli.

W kilku momentach sztuki podkreśla się, że autentyczność miłości polega na tworzeniu czegoś. Należy zadać sobie pytanie, co tworzy miłość. Odpowiedź konkretyzuje się pod sam koniec utworu: chodzi o stworzenie czegoś, co odzwierciedla Absolutne Istnienie i Miłość. To ostatnie zdaje się nawiązywać do idei posiadania dzieci i jest zbieżne z myślą przekazaną w utworze Miłość i odpowiedzialność o zrodzeniu potomstwa jako o rzeczywistym i naturalnym celu małżeństwa. Idea ta podkreśla również znaczenie ostatniego aktu dramatu. Koncentruje się na dzieciach dwóch wcześniej przedstawionych małżeństw i wskazuje na potomstwo, którym cieszyć się będzie nowa para.

Zderzenie filozofii

W przypadku Edyty Stein sztuka teatralna kontynentu intelektualnego daleka jest od doświadczeń rodzinnych. Skupia się na konfrontacji dwóch różnych nurtów filozoficznych. Stein została poproszona o włączenie się w przygotowania tomu z okazji siedemdziesiątych urodzin Edmunda Husserla. Napisała z tej okazji tekst okolicznościowy: „Czym jest filozofia? Rozmowa między Edmundem Husserlem i Tomaszem z Akwinu”. Mowa tu o sztuce argumentacji, w której konfrontowane są różne tezy. Martin Heidegger, odpowiedzialny za wydanie tomu (1929 r.), czuł się nieswojo z tym gatunkiem literackim, pomimo że dialog był formą wypowiedzi stosowaną od wieków przez ważne postaci z kręgu historii filozofii i nauki. Dzieło Stein wyróżniało się stylem dyskursywnym podporządkowanym regułom logiki, stąd też autorka nie miała trudności z przekształceniem utworu w artykuł naukowy.

W istocie treść dzieła Edyty Stein posiada dwa teoretyczne punkty odniesienia jakimi są: niedociągnięcia, jakie autorka dostrzega w fenomenologii transcendentalnej Husserla, oraz przekonanie, że możliwe jest wypracowanie „filozofii chrześcijańskiej”. Pierwszą z tych kwestii Stein zwięźle porusza w artykule z 1924 r. zatytułowanym „Czym jest fenomenologia?”. Zaś druga staje się przedmiotem kilku komentarzy zamieszczonych w listach z tamtego czasu. Przede wszystkim jednak zostaje podjęta w Bycie skończonym i bycie wiecznym.

Scena ze sztuki „Czym jest filozofia?” rozgrywa się w gabinecie Husserla, późnym wieczorem 8 kwietnia 1929 r., już po pożegnaniu przez profesora przybyłych z okazji jego urodzin gości. W miejscu tym pojawia się Tomasz z Akwinu. Celem wizyty jest rozmowa o filozofii. Należy zauważyć, że podczas dialogu pojawiają się szczegóły, które wiele mówią o osobistych doświadczeniach Edyty Stein. Na przykład sofa, na której ma spocząć Tomasz na zaproszenie Husserla, a także niektóre reakcje mistrza na zadawane mu pytania.

Kiedy Husserl mówi, że gotów jest wysłuchać gościa tak, jak swojego nauczyciela Franza Brentano, Tomasz zabiera głos i przypomina mu, że intelektualizm w filozofii Brentano, który tak go urzekł, pochodzi ze scholastyki. Problem polega na tym, że dla Husserla filozofia jako rygorystyczna, ścisła nauka uznaje jedynie rozum naturalny, podczas gdy Tomasz dopuszcza wymiar nadprzyrodzony. Tomasz dostrzega, że według profesora Husserla rozumu jako takiego zasadniczo nic nie ogranicza. Jest to jednak charakterystyczne dla rozumu naturalnego, który nie osiąga celu, może tylko się do niego zbliżać. Tomasz podnosi, że całkowita prawda istnieje i że zna ją Bóg, a my możemy uczestniczyć w tym boskim poznaniu. To poznanie, wbrew zarzutom Husserla, nie jest obce rozumowi, lecz jest najbardziej rozległym i pewnym poznaniem racjonalnym. Dlatego, jeśli filozofia zrezygnowałaby z niego, zrezygnowałaby z własnego zadania.

Odtąd przedmiotem rozważań stają się wspólne punkty oraz różnice w filozofii Tomasza z Akwinu i Husserla. Tomasz zarzuca Husserlowi, iż poprzez „redukcję transcendentalną” nie osiąga wiedzy, która byłaby tożsama ze swoim przedmiotem, nie może wykluczyć transcendencji. Co więcej nie jest w stanie odzyskać obiektywizmu, który był dla niego przecież punktem wyjścia. Tym, co łączy obie filozofie, jest obiektywne istnienie prawdy. Ale i tu pojawiają się różnice, ponieważ co innego jest w nich prawdą pierwszą. To warunkuje sposób, w jaki obaj rozumieją pojęcia ontologii i metafizyki. W związku z tym dyskurs przechodzi do dyskusji na tematy poznawcze, w które wchodzą pojęcia takie jak intuicja, abstrakcja, istota rzeczy, fakty itp. Poziom rozważań jest na tyle specjalistyczny, że zakłada u czytelnika przyzwoite obeznanie z  filozofią. Wobec czego nieznajomość pewnych zagadnień z tej dziedziny uniemożliwia prawidłowy odbiór. Rękopis dramatu utracił niektóre części. Rekonstrukcja dokonana w formie artykułu oferuje pełną wersję i można zauważyć, że autorka dokonała poprawek i dopracowała tekst. Jego tytuł brzmi: „Fenomenologia Husserla a filozofia św. Tomasza z Akwinu. Próba konfrontacji”3.

Te „wyspy” kontynentu intelektualnego, o których mówiliśmy, odnoszą się do refleksji intelektualnej Karola Wojtyły i Edyty Stein. Jednak nie możemy sądzić, że są one oderwane od ich zainteresowań życiowych, jak gdyby rozum był oddzielony od życia. Nie powinniśmy też myśleć, że są całkowicie niezależne od ich powołania. Na przykład w obu dziełach obecne są odniesienia do płaszczyzny nadprzyrodzonej.

Artykuł ukazał się w czasopiśmie „Carthaginensia”, nr 78, 2024.

Wybór fragmentu i tłumaczenie: Dominika Bitkowska-Sulich

1 Maria Adele Herrmann, Edith Stein. Ihre Jahre in Speyer, Illertissen 2012.
2 Gabriel Marcel, Le secret est dans les iles: théâtre. Le Dard, L’Emissaire. La fin des Temps, Paryż 1967.
3 Tekst w formie dramatu i artykułu znajduje się w: Edyta Stein, „Freiheit und Gnade” und weitere Beiträge zu Phänomenologie und Ontologie (1917-1937), Fryburg Bryzgowijski 2014, s. 91-118; 119-142.

Opublikowano 10.10.2024

ZOBACZ RÓWNIEŻ

PIąty odcinek specjalny podcastu „Słuchając drogi” już dostępny! To seria rozmów przygotowanych w ramach Festiwalu Nowe Epifanie.
Pierwsze spektakle Festiwalu Nowe Epifanie, warsztaty z higieny cyfrowej w ramach nowego projektu „Ciszej…” i wiele więcej. Co wybieracie z naszych lutowych propozycji?
Rozpoczynamy nabór do Chóru Centrum Myśli Jana Pawła II. Tym razem szczególnie zapraszamy głosy męskie.
Czwarty odcinek specjalny podcastu „Słuchając drogi” już dostępny! To seria rozmów przygotowanych w ramach Festiwalu Nowe Epifanie.

Klikając „Zgadzam się” udzielasz zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych dotyczących Twojej aktywności na naszej witrynie w celach analitycznych, zapewnienia prawidłowego działania funkcjonalności z serwisów społecznościowych oraz serwerów treści. Szczegółowy opis celów i zakresu przetwarzanych danych znajdziesz tutaj.