Wyjazd w Góry Świętokrzyskie

Na zakończenie pracowitego roku wolontariusze „Inkubatora Miłosierdzia” wybrali się na dwudniową wyprawę w Góry Świętokrzyskie. Głównym celem nie było jednak zdobycie Łysicy, lecz podsumowanie działalności „Inkubatora Miłosierdzia” w roku akademickim 2013/2014.
Po trzygodzinnej podróży dotarliśmy do naszego ośrodka, który okazał się bardzo klimatycznym miejscem. Mimo że pora była już późno wieczorna, rozpoczęliśmy ewaluację od przypomnienia tegorocznych osiągnięć „Inkubatora Miłosierdzia”. Poprzez zagadki, kalambury, cytaty odświeżyliśmy wszystkie wydarzenia, które miały miejsce w tym roku akademickim.

Kolejny dzień rozpoczęliśmy od wczesnego śniadania. Choć za oknem nieustannie padał deszcz, dobre nastroje nas nie opuszczały. Po śniadaniu zebraliśmy się w ośrodkowej świetlicy, by przejść do kulminacyjnego momentu naszego wyjazdu – ewaluacji. Ale zanim przeszliśmy do meritum, w ramach rozbudzenia wzięliśmy udział w kilku grach integracyjnych. Śmiechu było co niemiara! Po takiej dawce pozytywnej energii, podzieliliśmy się na grupy, w których mieliśmy zastanowić się nad tym, co w tym roku nam się udało, co było dobrych, ale niedopracowanym pomysłem oraz to, co w tym roku nie wyszło. Po przepracowaniu tematów w grupie, zebraliśmy się wszyscy razem, aby na forum przedstawić swoje przemyślenia. Dyskusja była ożywiona, momentami trudna, ale bardzo owocna.

 

Po ewaluacji wybraliśmy się do pobliskiego parku miniatur, gdzie zwiedziliśmy Plac Świętego Piotra, Krzywą Wieżę w Pizie, a nawet piramidy! Dodatkową atrakcyjną okazała się burza, która złapała nas pod Wieżą Eiffla. Zmoknięci, ale zadowoleni, do ośrodka wracaliśmy na pace samochodu dostawczego. Na szczęście w dalszej części dnia pogoda nam sprzyjała – wieczorem wyszło słońce i przestało podać. Mogliśmy więc do późnych godzin nocnych gawędzić i śpiewać przy ognisku. 

 

 

 

Następny dzień rozpoczęliśmy od mszy świętej. Później szybkie śniadanie i mogliśmy rozpocząć wyprawę na Łysicę. Delektując się śpiewem ptaków i otaczającą nas przyrodą, zdobyliśmy cel. Na górze każdy otrzymał cytat świętego Jana Pawła II, który szczególnie kochał góry. To niestety był już ostatni punkt programu. 

Historia zatoczyła koło – po trzygodzinnej podróży znów znaleźliśmy się przy ul. Foksal w Warszawie, gdzie pożegnaliśmy się, lecz na szczęście nie na tak długo, ponieważ przed nami jeszcze ostatnie spotkanie wolontariuszy „Inkubatora Miłosierdzia”.

 

Dodano: