Teolog w kościele

TEOLOG W KOŚCIELE
Tomasz Rowiński

Przed trzydziestu laty doszło to głośnej decyzji Kongregacji Nauki Wiary – 15 grudnia 1979 roku wydano oficjalne oświadczenie wedle, którego znany na całym świecie, popularny także w mediach, teolog Hans Kung „nie może być uważany za teologia katolickiego”. Tego samego dnia papież Jan Paweł II wygłosił na Uniwersytecie Gregoriańskim przemówienie „Otwarcie teologii w odniesieniu do innych nauk”. Jak napisał biograf papieża George Weigel, chodziło o przedstawienie znaczenia teologii dla profetycznego posłannictwa Kościoła.

Zbieżność tych wydarzeń prawdopodobnie nie jest przypadkowa. Hans Kung jest przykładem teologa, który należał do wpływowych prekursorów Soboru Watykańskiego II. Jednak doświadczenie Soboru uznał on za rozczarowujące, niewystarczające w radykalizmie zmian i dokonań. Krok po kroku doprowadziło to Kunga nie tylko do krytycznego stanowiska wobec kształtu reformy, ale także do negowania prawd stanowiących depozyt wiary. Swoje zastrzeżenia formułował w sposób, jak pisze Weigel „rozbrajająco szczery”. Negacja dogmatu o nieomylności papieża w kwestiach wiary może być uznana za prostą konsekwencję stanowiska Kunga wobec interpretacji spuścizny Vaticanum Secundum dokonanej przez kolejnych papieży. Dogmat ten bowiem trzeba rozumieć w szerszym kontekście jako wiarę w to, że „Duch Święty zachowuje Kościół od popełnienia fundamentalnego błędu”. Tymczasem Kung przyjmując to założenie w ogólności, jednak w szczegółowych kwestiach twierdzi, że „Kościół może popełniać >konkretne błędy w definicjach wiary<, nawet w tych przypadkach, gdzie >Magisterium Kościoła ogłosiło [te definicje] jako nieodwołalne<”. Uszczegółowienia te w praktyce stoją w sprzeczności z ogólną zasadą, która werbalnie była przyjęta. W dodatku dotyczą właśnie kwestii najbardziej fundamentalnej.

Ów doktrynalny wyłom jaki we własnej pracy intelektualnej uczynił Hans Kung, był ostatecznie jedynie furtką do wypowiadania się w sposób sprzeczny z nauczeniem Kościoła. Wybitny teolog przyjął bowiem z czasem wszystkie grzechy liberalnego myślenia, dla których Kościół chce być znakiem sprzeciwu – takie jak sztuczne zapłodnienie, aborcja, kapłaństwo kobiet, niechęć wobec celibatu. Z czasem największy wysiłek Kung wkładał w antypapieską i niechętną Kościołowi publicystykę prowadzoną pod płaszczykiem troski o społeczność wierzących. Czy jednak jest to możliwe kiedy nie zachowuje się podstawowych zasad stanowiących o sensie istnienia lub nieistnienia tejże społeczności?

Kontrowersje wzbudzone, między innymi przez szwajcarskiego myśliciela, skłoniły papieża to przypomnienia jaki jest sens i znaczenie teologii w Kościele katolickim. Dał temu wyraz  podczas, wspomnianego już, przemówienia na Uniwersytecie Gregoriańskim. Jan Paweł II potwierdził konieczność poszukiwania integracji wiedzy teologicznej „w zespole znajomości charakterystycznych dla danej epoki”. Chodzi o dążenie „do zebrania losów i działań ludzkich w jednej żywotnej syntezie razem z wartościami religijnymi, pod których kierownictwem wszystkie rzeczy są między sobą skoordynowane ku chwale Boga i dla całościowego rozwoju człowieka, rozwoju, który obejmuje dobra ciała i dobra ducha”, słowa te Jan Paweł II powtórzył za Listem apostolskim św. papieża Piusa X Vinea electa. Jednak podstawowym zadaniem studiów teologicznych pozostaje „otwarcie na służbę dla wspólnoty kościelnej”. Teologia ze swojej natury jest częścią doświadczenia Kościoła, z niego czerpie i bez niego nie może się obyć. Można powiedzieć nawet więcej, poza Kościoła traci znaczenie ponieważ teologia jest zrozumiała jedynie w perspektywie misji samego Kościoła. Porzucając tę perspektywę i stając się jedynie „prywatna sprawą jakiegoś specjalisty, izolowaną w pewnego rodzaju wieży z kości słoniowej” oddaje się na służbę zmiennych tendencji intelektualnych „w zespole znajomości charakterystycznych dla danej epoki”. Wniosek z rozważań papieża płynie, taki – do zadań teologii nie należy skupianie się na reformowaniu Kościoła, na dostosowywaniu go do oczekiwań „dnia dzisiejszego”, ale na rozważaniu wiecznotrwałych prawd Ewangelii w „pragnieniu prawa i sprawiedliwości, moralności i duchowości; pragnieniu prawd ostatecznych i definitywnych; pragnieniu Słowa Bożego; pragnieniu jedności wśród chrześcijan”. Jednak wszystko w duchu krytycznego namysłu nad istniejącym dorobkiem intelektualnym.

Ta piękna perspektywa katolickiej teologii wymaga jednak pokornego podejścia do własnych odkryć a także odkryć innych nauk, których hipotezy nie mogą być ważniejsze od umiłowania Boga i Kościoła.

 

 

Tomasz Rowiński – historyk idei, redaktor pisma Christianitas, pracuje w Centrum Myśli Jana Pawła II


 

 

 

 


Dodano: