Młodsze pokolenia w Korei Południowej są coraz bardziej skoncentrowane na osiąganiu osobistych celów i zdobyciu niezależności, co wpływa nie tylko na ich decyzje dotyczące życia rodzinnego i zawodowego, ale i na codzienne nawyki.
Wśród młodych Koreańczyków w ostatnich latach na popularności zyskuje termin honjok (kor. 혼족), czyli w luźnym tłumaczeniu „samotne plemię”. Odnosi się on do osób (kor. 족, czyli grupa, zbiór, klan), które decydują się na podejmowanie różnych aktywności samodzielnie (kor. 혼자, czyli sam, w pojedynkę). Tradycyjnie Korea Południowa była krajem o głęboko zakorzenionym kolektywizmie, gdzie rodzina i wspólnota były stawiane na pierwszym miejscu, jednak przemiany społeczne i ekonomiczne przyniosły nowe, alternatywne wartości.
Kontrkultura samotności
Terminem honjok opisuje się zazwyczaj młode osoby, które świadomie podejmują decyzję życia w pojedynkę bez bardzo bliskich relacji. Odnosi się do samodzielnego podejmowania różnych aktywności, np. podróżowania, jedzenia w restauracjach czy spędzania czasu wolnego. Część aktywności doczekała się własnych określeń, np. honbap (kor. 혼밥) – jedzenie w samotności, czy honnol (kor. 혼놀) – zabawa w samotności. Dla honjok samotność stanowi wybór, a nie konieczność. Młodzi Koreańczycy często odczuwają większy komfort bez presji ze strony towarzyszącej osoby, nie musząc dostosowywać się do potrzeb i oczekiwań innych.
Kultura koreańska oraz specyfika kuchni koreańskiej sprawiły, że jedzenie w pojedynkę wiązało się ze skrępowaniem, gdyż większość punktów gastronomicznych była przystosowana do przyjmowania grup lub par klientów. W odpowiedzi na rosnącą popularność honbap, pojawia się coraz większa liczba restauracji, które dostosowują swoje usługi do osób jedzących samotnie. Jest to szczególnie widoczne w przypadku restauracji z koreańskim grillem, dotychczas kojarzonych niemal wyłącznie z posiłkami jedzonymi w grupach. Obecnie widok punktów dostosowanych do pojedynczych klientów przestaje dziwić. Wraz z rosnącą liczbą osób jedzących samotnie zmienia się postrzeganie tego zjawiska. Honbap stało się popularne w mediach społecznościowych, a w tradycyjnych mediach – w tym w koreańskich serialach czy programach telewizyjnych – przestało być tematem tabu. Szerokiej publice korzyści z picia w samotności w popularnym serialu Drinking solo wyjaśnia Jungsuk, nauczyciel w prywatnej szkole, który po pracy lubi cieszyć się smacznym posiłkiem i drinkiem bez konieczności wchodzenia w interakcje z innymi osobami.
Zmiana tkanki rodzinnej
Samotność w Korei Południowej ma jednak poważne konsekwencje społeczne. Korea Południowa ma najniższy na świecie poziom dzietności ze współczynnikiem 0,7 w 2023 r. oraz prognozą 0,68 dla 2024 r. (zastępowalność pokoleń społeczeństwo osiąga przy współczynniku dzietności między 2,10 a 2,15). Oznacza to, że społeczeństwo koreańskie starzeje się w zastraszająco szybkim tempie. Malejąca liczba osób w wieku produkcyjnym zagraża przyszłemu rozwojowi gospodarczemu kraju, ale także odbija się na strukturze społecznej.
Zmiana sytuacji ekonomicznej oraz uznawanych wartości spowodowały, że obraz typowej koreańskiej rodziny uległ przeobrażeniu. Jeszcze w latach sześćdziesiątych koreańskie rodziny były zwykle wielodzietne, z wyraźnym podziałem ról. Rodziny, w których mężczyzna odpowiadał za zapewnienie utrzymania finansowego, a kobieta zajmowała się dziećmi, często piątką czy szóstką, stanowiły podstawę społeczeństwa. Ponadto jedno gospodarstwo domowe obejmowało zwykle nie tylko rodziców i dzieci, ale także dziadków i dalszych członków rodziny. Obecnie standardem stała się rodzina dwa plus jeden lub para bez dzieci.
Rząd zaprasza na kawę
W kontekście starzejącego się społeczeństwa warto zaznaczyć, że samotność dotyczy nie tylko młodych ludzi, ale także starszych osób. Wiele z nich traci kontakt z rodziną i społecznością, co prowadzi do izolacji i samotności. Szczególnie niepokojące jest zjawisko godoksa (kor. 고독사), czyli śmierci w samotności, które staje się coraz bardziej powszechne w Korei Południowej. Problem ten jest zwłaszcza widoczny w miastach, gdzie życie w pojedynkę staje się normą, a dotychczasowe struktury rodzinne ulegają rozpadowi.
Rząd Korei Południowej stara się przeciwdziałać temu problemowi poprzez wprowadzanie programów wsparcia dla osób starszych. Władze Busan, miasta z najgorszą pod tym względem sytuacją w kraju, podjęły działania mające wspierać osoby potencjalnie narażone na godoksa. Starania polegają przede wszystkim na identyfikowaniu grup zagrożonych oraz tworzeniu przestrzeni umożliwiających interakcję, np. zwykłe wspólne picie kawy. Podejmowane inicjatywy są ważne ze względu na charakter zjawiska, który jest szczególnie przykry, gdyż w przeciwieństwie do świadomie wybieranego przez młodych honjok, godoksa jest wymuszane przez czynniki zewnętrzne.
Ekonomia czy kultura?
Podstawy zjawiska honjok możemy odnaleźć w przemianach gospodarczych, które w kilka dekad wyprowadziły kraj z głębokiego ubóstwa, a jednocześnie dały podstawę do budowania samotnego plemienia Koreańczyków. Szybki rozwój gospodarczy Korei Południowej, który rozpoczął się po zakończeniu wojny koreańskiej w 1953 r., doprowadził do wysokiego poziomu urbanizacji, w szczególności wzrostu znaczenia stolicy.
Obecna atrakcyjność Seulu przyciąga Koreańczyków z całego kraju. Ceny mieszkań i czas oczekiwania na możliwość ich zakupu czynią nabycie własnego mieszkania niemal nieosiągalnym dla przeciętnego młodego człowieka bez wsparcia finansowego rodziny. W takich warunkach młodzi ludzie coraz częściej wybierają życie w pojedynkę w wynajmowanych mieszkaniach i ze względu na brak możliwości zakupu nieruchomości odkładają na później zakładanie rodziny. Od końca lat dziewięćdziesiątych XX w. liczba jednoosobowych gospodarstw domowych w Korei Południowej wzrasta i już co czwarty Koreańczyk mieszka samotnie. Do tego wzrost cen nieruchomości, zwłaszcza w Seulu, sprawia, że młodzi Koreańczycy coraz częściej wybierają inwestowanie we własną samorealizację i swoje aktualne potrzeby, zamiast oszczędzania na niepewny zakup mieszkania dla swojej przyszłej rodziny.
Jednak pytanie, czy zmiany są jedynie efektem czynników ekonomicznych, czy też wynikają z głębszych zmian kulturowych, pozostaje otwarte. W przeszłości, nawet w trudniejszych warunkach materialnych, ludzie decydowali się na większą liczbę dzieci i zakładali rodziny, nie mając pewności co do przyszłości. Nawet gdy nie posiadali własnych domów, wartości takie jak rodzina, wspólnota i współdziałanie były priorytetem. Dziś, mimo że standard życia jest znacznie wyższy, oczekiwania społeczne i priorytety uległy zmianie.
Presja perfekcjonizmu
W Korei Południowej bardzo silna jest kultura sukcesu. Społeczeństwo kładzie ogromny nacisk na osiąganie sukcesów w każdej dziedzinie życia, od kariery zawodowej po życie osobiste. Wysokie oczekiwania dotyczące osiągnięć akademickich, zawodowych i osobistych powodują, że wiele osób czuje się przytłoczonych nieustanną presją.
Doskonałym uchwyceniem takich postaw jest satyryczny serial Sky Castle, opowiadający o rodzicach dążących bezlitośnie do zachowania pozycji rodziny kosztem szczęścia własnych dzieci. Kolejne odcinki odsłaniają, jakimi wartościami rządzi się życie bohaterów i jak daleko są gotowi się posunąć, by utrzymać wizerunek idealnej rodziny. Za perfekcyjną fasadą rodzina Kang kryje wiele problemów: matka starannie ukrywa swoje skromne pochodzenie, ojciec ocenia wszystkich wyłącznie przez pryzmat statusu społecznego, starsza córka, aby spełnić oczekiwania rodziców, całkowicie poświęca się próbie dostania się na studia medyczne na najlepszym uniwersytecie w kraju, płacąc cenę utraty ideałów i pogłębiającej się alienacji, młodsza córka przez poczucie osamotnienia i zaniedbania ze strony rodziców doprowadza do licznych konfliktów, które niszczą pozostałości bliskości i ciepła wśród członków rodziny.
Presja często prowadzi do wypalenia zawodowego, depresji i innych problemów zdrowotnych. W odpowiedzi na ten stres coraz więcej osób decyduje się na życie w pojedynkę jako formę ucieczki od nieosiągalnych oczekiwań. Zamiast dążyć do spełnienia wszystkich norm społecznych i osiągnięcia nierealistycznych standardów młodzi wybierają samotne życie, co pozwala im uniknąć ciągłego porównywania się z innymi. Z tego samego powodu wielu młodych ludzi rezygnuje z posiadania większej ilości dzieci. Obciążeni presją na sukcesy dzieci, młodzi Koreańczycy minimalizują ją, ograniczając się do jednego dziecka, albo decydują się na bezdzietność.
Samotnie, czyli źle czy dobrze?
Honjok budzi mieszane uczucia w społeczeństwie, a eksperci i badacze debatują nad jego wpływem na zdrowie psychiczne, sytuację społeczną i ekonomiczną obywateli. Z jednej strony postrzegane jest jako reakcja na odczuwaną presję i zastaną sytuację życiową w wysoko konkurencyjnym społeczeństwie Korei Południowej. Z drugiej strony pojawiające się głosy o możliwych długotrwałych negatywnych skutkach.
Bezlitosny rynek pracy, wygórowane oczekiwania rodzinne oraz przytłaczająca presja społeczna mogą prowadzić do wypalenia zawodowego i problemów psychicznych. W tym kontekście samotność staje się formą ucieczki, daje możliwość znalezienia spokoju i namiastki kontroli nad własnym życiem. Wiele osób przyznaje, że życie w pojedynkę pozwala im na rozwijanie własnych zainteresowań, lepsze zarządzanie czasem oraz niezależność finansową. Takie osoby twierdzą, że są mniej podatne na społeczne oczekiwania, a wybór samotności może sprzyjać zdrowiu psychicznemu poprzez zmniejszenie stresu związanego z relacjami międzyludzkimi. Honjok zaczyna być postrzegane przez część Koreańczyków jako forma wyzwolenia od tradycyjnych norm i ról społecznych.
Jednak samotność niesie za sobą również wiele zagrożeń. Długotrwały brak kontaktu z innymi ludźmi może doprowadzić do depresji, lęku oraz poczucia osamotnienia. Koreańskie społeczeństwo wciąż jest głęboko zakorzenione w konfucjanizmie, który kładzie duży nacisk na więzi rodzinne i społeczne. W tym kontekście osoby decydujące się na życie w pojedynkę mogą doświadczać ostracyzmu lub poczucia wykluczenia z głównego nurtu życia społecznego. Honjok jako styl życia może być również wymuszany przez trudności w nawiązywaniu relacji, niechęć do konfrontacji z oczekiwaniami społecznymi, a także brak wsparcia ze strony rodziny. Ostatecznie hanjok może stanowić iluzorycznie lepszą, ale nie zawsze dobrą opcję. Dlatego istotny jest kontekst, w jakim samotność jest doświadczana. Kiedy jest świadomym wyborem, może prowadzić do rozwoju osobistego i poczucia wolności. Gdy jest wynikiem przymusu lub sytuacji życiowej, może mieć głęboko negatywne skutki. Odpowiedź na pytanie, czy samotność Koreańczyków jest dobra, czy zła, zależy od indywidualnych okoliczności, preferencji oraz zasobów dostępnych jednostce. Społeczeństwo i polityka państwowa muszą dostrzegać różnorodne potrzeby i tworzyć warunki, które pozwolą na rozwój w obu przypadkach, minimalizując ryzyko izolacji i jej negatywnych skutków.
Milena Gruszczyńska
Absolwentka geografii świata, studentka socjologii, polityki kulturalnej i komunikacji międzykulturowej, uczestniczka programu stypendialnego Centrum Myśli Jana Pawła II.
Pobierz magazyn