Rola rodziny chrześcijańskiej

ROLA RODZINY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
Renata Kreczmańska

Encyklika Evangelium vitae nadzieją na zbolałą ludzkość
W tym roku, 25 marca, w Uroczystość Zwiastowania Pańskiego, obchodzimy 14. rocznicę podpisania przez Papieża Jana Pawła II, Encykliki Evangelium vitae (EV). Będąc orędziem o życiu ludzkim, jest ona także „apelem skierowanym w imię Boże do wszystkich i do każdego: szanuj, broń, miłuj życie i służ życiu – każdemu życiu ludzkiemu! Tylko na tej drodze znajdziesz sprawiedliwość, rozwój, prawdziwą wolność, pokój i szczęście!” (EV,n.5). W czasach powszechnego deptania fundamentalnych praw człowieka słowa te, choć stawiają wymagania, rozbrzmiewają jako głos nadziei.

Prawdziwa godność życia ludzkiego
Życie, które Bóg daje człowiekowi, jest inne i odrębne od życia wszystkich stworzeń żyjących: jako jedyne jest stworzone na obraz i podobieństwo Trójcy Świętej. W człowieku „jaśnienie odblask rzeczywistości samego Boga” (EV, n.34). Człowiek z zamysłu Bożego został przeznaczony do życia wiecznego, znacznie przekraczającego doczesność. Gdy pierwsi rodzice sprzeniewierzyli się zamysłowi Boga, ten nie pozostawił nas samym sobie, ale dokonał dzieła odkupienia. W ten sposób „zamysł życia, powierzony pierwszemu człowiekowi – Adamowi, ostatecznie znajduje wypełnienie w Chrystusie” (EV,n.36). Jest to prawdziwa Dobra Nowina o życiu ludzkim, «Ewangelia życia» (taki właśnie tytuł nosi omawiana Encyklika).

Misja rodziny
Rzeczywistości świętej, a jest nią także życie ludzkie, towarzyszyć winna atmosfera sacrum, czci poszanowania, budowania nowego stylu życia (por. EV,n.95,98), «cywilizacji życia i miłości». Domaga się to zdecydowanego programu działań dla obrony i promocji życia, a zwłaszcza rodziny. Jej to bowiem w sposób wyjątkowy został powierzony dar życia. „W łonie «ludu życia i dla życia» najważniejsza odpowiedzialność spoczywa na rodzinie: odpowiedzialność ta wypływa z samej natury rodziny – i z jej misji «strzeżenia, objawiania i przekazywania miłości»” (EV,n.92). Jakże to ważne słowa w dzisiejszej dobie kryzysu rodziny, dostrzeganego już nie tylko przez kręgi katolickie.

Wielkość rodziny chrześcijańskiej
Przychodzące od Boga życie ludzkie, jako rzeczywistość święta, domaga się stworzenia takiego środowiska moralnego i religijnego, w którym byłoby witane z miłością i czcią. Za to są odpowiedzialni przede wszystkim małżonkowie. Wiele jest wymiarów i zadań szczegółowych składających się na rodzinną misję głoszenia prawdy o życiu. Jednakże najpierw muszą małżonkowie odkryć „wrodzoną godność stanu małżeńskiego i niezwykłą jego wartość sakralną” (Sobór Watykański II, Konstytucja duszpasterska o Kościele w świecie współczesnym, n.47). Dokonywać się to może m.in. przy pomocy katechezy szkolnej, duszpasterstwa rodzin, adekwatnej formacji przedślubnej, jakże dziś przez wielu nupturientów lekceważonej i unikanej. Chodzi o zrozumienie, iż małżeństwo jest nie tyle sposobem oswojenia przykrej pustki samotności czy łączenia sił w walce o przetrwanie, ale stanowi wspólną, a zarazem indywidualną, osobistą drogę zbawienia i świętości. Bowiem chrześcijanin związany węzłem małżeńskim jest także zaślubiony z Panem Bogiem.
Dlatego to wspólnota rodzinna winna być budowana na podstawach sakramentalnych. Zamierzone przez Boga w akcie stwórczym małżeństwo i rodzina są wewnętrznie skierowane do urzeczywistnienia się w Chrystusie i potrzebują Jego łaski dla uzdrowienia z ran grzechu. W sakramencie małżeństwa rodzina zostaje wszczepiona w Paschalne Misterium Zbawienia i zyskuje dostęp do źródeł łaski, płynącej z dzieła Odkupienia, uczestniczy w Przymierzu Chrystusa z Kościołem, włączając tym samym ludzką miłość w Bożą Tajemnicę Miłości. Dziś, niestety, obserwujemy nowe pogaństwo, przejawiające się w koncentracji na wielkości i świetności zewnętrznej oprawy ceremonialnej, zachowania aktualnych trendów mody, kalkulacji finansowej. Zapomina się, iż jest zawierany sakrament, którego łaska prowadzi do uświęcenia (konsekracji) nie tylko samych małżonków, ale i ich rodziny. A przecież to każda rodzina, która rozszerza się przy każdych zaślubinach, będąc powołaną do tego, by być «sanktuarium życia» (por.EV,n.88,92,94) jest obdarzona szczególną odpowiedzialnością, ale i mocą dla przywracanie światu stworzonemu jego autentycznie ludzkiego oblicza.

Potrzeba sakramentu małżeństwa
Dla realizacji misji budowania prawdziwej i trwałej «cywilizacji życia i miłości» nie wystarczy opierać się na czynnikach i motywach «czysto» ludzkich. Potrzeba odwołania się do Źródła, jakim jest Bóg i Jego Dobra Nowa o życiu; potrzeba oparcia się o najgłębsze źródła świętości ofiarowane człowiekowi w Chrystusie i Jego Kościele, w Darze Ducha Świętego, potrzeba dojrzałego przyjmowania łaski sakramentu małżeństwa, potrzeba wierzących rodzin chrześcijańskich.

 

 

Renata Kreczmańska (ur.1971) – teolog małżeństwa i rodziny, doktorantka teologii moralnej UKSW, członek Stowarzyszenie Moralistów Polskich, 1999-2001 kierowała Poradnią Życia Rodzinnego w Mogielnicy (Archidiecezja Warszawska), prelegent i uczestnik licznych konferencji o małżeństwie i rodzinie, autorka artykułów z teologii rodziny, na UKSW prowadzi zajęcia z etyki życia, etyki seksualnej i etyki małżeńskiej.

 

 

 

 


Dodano: