Relacja Michała Misztala

 
Relacja Michała Misztala

Jedna z łacińskich sentencji brzmi: "Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu". Prawdziwość tego powiedzenia mogłem sam zweryfikować, udając się na wycieczkę do słonecznej Italii. Podróż do Włoch umożliwiło mi zajęcie 1. miejsca w konkursie „JPII – wiem i znam”, zorganizowanego przez Centrum Myśli Jana Pawła II. Nagrodą za to osiągnięcie był właśnie sponsorowany przez Biuro Podróży API TRAVEL dwuosobowy wyjazd na Półwysep Apeniński.


Wycieczka marzeń rozpoczęła się 22 czerwca. Po trwającej 2 dni podróży przez Austrię i Czechy, ku uciesze i wszechogarniającej radości wszystkich uczestników, znaleźliśmy się na terytorium państwa włoskiego. Podczas gdy Polska żegnała nas deszczową aurą, Italia zaskoczyła, niezbyt wyjątkowym w tej części Europy, 40-stopniowym upałem. W niedzielę 24 czerwca zaczęło się rzeczywiste zwiedzanie. Pierwszym punktem podróży były, jak się później okazało, fantastyczne Groty Farassasi. Stalaktyty, stalagmity, draperie tworzące niezwykle kształty, budziły zainteresowanie i podziw wszystkich zwiedzających. Po tej fascynującej wizycie udaliśmy się ku malowniczo położonemu miasteczku, Spoleto. Rzadko odwiedzane przez turystów, pozostaje nieco na uboczu
i zachwyca swą średniowieczną, niezwykle dobrze zachowaną zabudową. Po wykonaniu dziesiątek (jeśli nie setek) zdjęć ruszyliśmy w stronę Rzymu, a konkretnie miejscowości Fiuggi, położonej nieopodal włoskiej stolicy. Już w poniedziałek, zgodnie z planem, rozpoczęliśmy zwiedzanie Rzymu. Po pokonaniu korków na drogach wiodących do włoskiej stolicy i 40-minutowej podróży metrem, znaleźliśmy się na placu Św. Piotra. Przejechawszy, bagatela, 2 tysiące kilometrów, ujrzeliśmy nareszcie Bazylikę Św. Piotra. Nieopodal, po odstaniu kilkunastu minut w kolejce, udaliśmy się do Grot Watykańskich. Kolejnym etapem wycieczki było zwiedzanie Bazyliki. Dzięki profesjonalizmowi przewodnika poszerzyliśmy (i to znacznie) swą wiedzę na temat jednej z piękniejszych, kto wie, czy nie najpiękniejszej świątyni chrześcijańskiej świata. Odwiedziny w Bazylice były doskonałym wstępem do realizacji następnego punktu poznawania piękna włoskiej stolicy, a mianowicie ruin starożytnych budowli, znajdujących się na Forum Romanum. W różnym stopniu zachowane łuki triumfalne, ruiny świątyń i teatrów po dziś dzień zachwycają pięknem i olbrzymimi umiejętnościami ich budowniczych. Wtorek 26 czerwca upłynął m.in. na odwiedzeniu miejsca szczególnego i symbolicznego dla Polaków, a mianowicie Cmentarza Żołnierzy Polskich na Monte Cassino oraz klasztoru znajdującego się nieopodal. Po tej sentymentalnej wizycie udaliśmy się do ruin zniszczonego przez erupcję Wezuwiusza miasta Pompeje. Oprowadzając nas po tym olbrzymim kompleksie ruin, przewodnik-Neapolitańczyk niezwykle czytelnie nakreślił realia, w których funkcjonowała, żyjąca tam niegdyś ludność. Po południu odwiedziliśmy Neapol, by z bliska podziwiać piękno nieformalnej stolicy Południa Włoch. „Zobaczyć Neapol i umrzeć” – podobne uczucie towarzyszyło również nam, ale zamiast z fascynacji, chcieliśmy umrzeć ze złości, kiedy przyszło nam uczestniczyć, oczywiście biernie, w trwającej 3 godziny blokadzie drogi. Głównym punktem następnego dnia była wizyta w Auli Pawła VI i niezwykle emocjonalne spotkanie z papieżem Benedyktem XVI. Po tym doniosłym wydarzeniu udaliśmy się do Muzeów Watykańskich, a następnie na spacer, w czasie którego podziwialiśmy barokowe zabytki Rzymu. Słynna Fontanna Di Trevi, Piazza Navona czy Hiszpańskie Schody to miejsca, które obowiązkowo należy odwiedzić, będąc w stolicy Włoch. W czwartek 28 czerwca odwiedziliśmy Florencję i mimo trudów podróży i dającego o sobie znać zmęczenia, nadal z entuzjazmem podziwialiśmy most Ponte Vecchio czy kościół Santa Croce. Piątek, będący ostatnim dniem podróży po słonecznej Italii, rozpoczęliśmy na motorówce, którą dotarliśmy do Wenecji – tego jedynego na świecie miasta w całości położonego na palach. Odwiedzenie Placu Św. Marka, Ponte Rialto czy Pałacu Dożów Weneckich i oczywiście podróż gondolą zakończyły pobyt w Italii. Wieczorem udaliśmy się, jak brzmią słowa naszego hymnu, „z ziemi włoskiej do Polski”, by w sobotę 30 czerwca zakończyć wspaniałą i obfitującą we wrażenia podróż.

Dodano: