Ponadczasowe piękno iluminacji

KULTURA

Portret Karoliny Hałatek – artystki wykorzystującej światło jako główny środek wyrazu, laureatki licznych nagród i stypendiów.

Rozmowa z Karoliną Hałatek, artystką wykorzystującą światło do tworzenia przestrzeni symbolicznych odnoszących się do granic ludzkiej wiedzy, rozmawia Marcin Nowak..

Marcin Nowak: Czym jest piękno?

Karolina Hałatek: Piękno jest dla mnie językiem miłości, jest percepcją wbudowaną w naszą istotę, sposobem rozpoznania wartości. Piękno przypomina nam o naszej tożsamości, daję siłę i sens. Mam wrażenia, że wszystkie wysiłki ludzkości kierują się w stronę osiągnięcia stanu „piękna”, doskonałości, który Grecy określili jako kalokagathía, w której piękno stanowi jedność z dobrem.

A co pani sądzi o słowie „zachwyt”? Czy jest ono ważne w pani sposobie czytania świata?

KH: Mam bardzo dużą łatwość zarówno do zachwycania się, jak i zdumienia. Codzienność mnie nieustanie dziwi. Widać to po moim folderze ze zdjęciami na telefonie, w którym mam już więcej niż 10 tysięcy plików. Lubię dzielić z najbliższymi zapisanymi chwilami z dnia. Czasami jest to widok z okna, czasami drzewa na ulicy albo faktury muru. W ten sposób czytania świata jest wpisany tajemniczy niedosyt, który prowokuje do dalszej eksploracji, chęci zrozumienia tego, co wykracza poza rozum. Może jest to jakaś moc, siła życiowa, którą dobrze jest odczuwać.

Czego dzisiaj szukamy w sztuce? Jakie pani dostrzega współcześnie kierunki wśród twórców i ich odbiorców?

KH: Potrzeby odbiorców są bardzo różne. Można wychwycić pewne tendencje, narodowe i międzynarodowe, patrząc kilka lat wstecz. Na pewno wartością jest autentyczność połączona z innowacyjnością. Osobiście afirmuję różnorodność i obfitość twórczych wypowiedzi. Zawsze interesowały mnie prace, które miały charter eksperymentalny, które stymulowały moją wyobraźnię, posiadały unikatową estetykę. Uważam, że umiejętność kreowania doświadczenia estetycznego, jest rodzajem wiedzy, niewerbalnego przekazywania natury rzeczywistości.

W pani pracach główną rolę odgrywa światło. Skąd zainteresowanie tym fenomenem?

KH: Zainteresowanie światłem budziło się we mnie stopniowo. Mój tata miał ciemnię fotograficzną w kuchni, z której wyłaniało się czerwone światło. Pokazy slajdów i filmów na taśmie 8 mm były częścią mojego dzieciństwa. Pamiętam, że często bardziej interesował mnie projektor niż wyświetlane zdjęcie. Równocześnie światło w naturze bardzo mnie poruszało, panoramy miejskie, pełnie księżyca czy wpatrywanie się w gwiazdy przy świetle ogniska. Jak miałam
11-12 lat, tata przywiózł z Belgii album Pink Floydów z książeczką ze zdjęciami iluminacji scenicznych. Były one dla mnie niczym wizja senna albo transmisja z przyszłości. Później, już w liceum, zaczęłam pracować w roli scenografki na planach filmowych studentów Szkoły Filmowej, co dało mi kolejne bodźce w kontekście myślenia o technologii i budowaniu nastroju. Wiele różnych doświadczeń we wczesnym wieku miało wpływ na decyzję, by światło stało się moim głównym medium.

W latach 60. XX wieku Kalifornia była epicentrum działań eksperymentalnych z pogranicza sztuki i nauki. Tam powstał ruch o nazwie „Light and Space”, który miał olbrzymi wpływ na rozwój myślenia o światle jako medium. Ciekawi mnie bardzo to połączenie sztuki i nauki, które na pierwszy rzut oka może się wydawać nieoczywiste. Co może dać nauka sztuce, a sztuka nauce?

KH: To bardzo obszerne i fundamentalne pytanie. Obie dyscypliny mają charakter eksploracyjny i eksperymentalny. Dochodzenie do finalnego „dzieła” artystycznego bądź naukowego jest poprzedzone procesem twórczym, który wymaga innowacyjnego podejścia, otwartości, pewnej hipotezy. Sztuka światła jest osadzona na przecięciu wielu dyscyplin. W przypadku ruchu „Light and Space” bardzo dużą rolę odgrywała immersyjność i związana z nią zmiana percepcji. Jeden z jego czołowych przedstawicieli, James Turrell, pracował z naukowcami z NASA. Żeby światło zaistniało, musi istnieć jego źródło, które będzie odbijało się od materii. Potrzebna jest technologia. Nawet jeśli źródłem światła jest świeca, musi być ona przemyślana i zaprojektowana. Starożytne lustra, polerowane złoto  odbijały światło, jednak ich obróbka wymagała narzędzi — ówczesnej technologii. Widać, jak bardzo nowe technologie mają wpływ na świat sztuki. Dzieła, które powstają dziś nie mógłby powstać jeszcze pięć lat temu. Procesy przenikania się dyscyplin i ich dostępności są fascynujące.

Jest cel pani działania artystycznego? Czy jest nim doświadczenie odbiorcy, czy też sama forma artystyczna – w tym przypadku instalacja?

KH: Uważam, że wszystko, co nas spotyka, sprowadza się do doświadczenia. Dzieło sztuki jest tylko jego katalizatorem. Działania artystyczne postrzegam jako aktywator doświadczeń, które uruchamiają pytania o sens, przekazują niewyrażalne przez słowa treści.

Przyznam się, że patrząc na pani prace, czuję metafizyczny niepokój. Trochę jakbym stał przed drzwiami do „głębszego wymiaru”. Czy ten efekt jest zamierzony?

KH: Interesuje mnie życie wewnętrzne człowieka. Przykładem mogą być sny, które dają wyjątkowym wgląd w nasze wnętrze. Nie wiem skąd biorą się w mnie pewne niesamowite obrazy senne. Często nie mają one żadnego odniesienia do niczego, co znam ze stanu jawy. Tak nierealistyczne są te obrazy, że nie jestem w stanie ich nazwać ani znaleźć referencji w Internecie — to ogromna tajemnica.

Inspirują mnie doświadczenia graniczne. Aktualnie robię doktorat z wizualności śmierci klinicznej. Opowiadania osób o swoich doświadczeniach z progu życia i śmierci są ekstremalne i wizualnie bardzo bogate. Światło, które staram się przenieść do doświadczenia artystycznego, bazuje na sumie moich życiowych doświadczeń, jednak zawsze jest światłem widzianym wewnętrznie.

Czy pani zdaniem piękno może zbawić świat?

KH: Tak, jeśli uznamy,  że źródłem piękna jest Bóg.

Z kolei  – jak mówił ks. Krzysztof Grzywocz  – „kicz religijny, brak piękna, jest naprawdę bardzo poważnym grzechem, ponieważ niszczy najgłębsze doświadczenie chrześcijańskie”. Czy wytwarzanie kiczu religijnego można rzeczywiście rozpatrywać w kategorii grzechu?  Jak pani, jako artystka, reaguje na kicz w sztuce sakralnej?

KH: Nie byłabym aż tak bardzo surowa w ocenie kiczu religijnego, ponieważ wielu jego twórców ma szczere pragnienia oddania chwały Bogu. Poza tym kicz jest czymś umownym, jego definicja zmienia się w czasie. Jest to jednak wielkie wyzwanie, aby twórcy udało się wizualnie wyrazić  piękno duchowe. Myślę, że widać to na przykładach pewnych kościołów, które przetrwały stulecia i przez wiele pokoleń poruszały odwiedzających do głębszej modlitwy i refleksji nad naturą świata.

Czyli sztuka jest pozaczasowa, uniwersalna? Czy też jest zawsze zakorzeniona w swoich czasach, w kontekście, z którego wyrasta? KH: Myślę, że skoro piękno pochodzi od Źródła piękna i od Ojca świateł, to jest ponadczasowe.

Karolina Hałatek
Artystka wykorzystująca światło jako główny środek wyrazu, tworzy przestrzenie łączące elementy wizualne, architektoniczne i rzeźbiarskie o charakterze immersyjnym, często będące wynikiem współpracy z fizykami oraz inżynierami mechaniki precyzyjnej. Jej prace są wystawiane na międzynarodowych wystawach sztuki. Laureatka licznych nagród i stypendiów polskich i zagranicznych m.in.: CEC Artslink w Nowym Jorku, ACME Studios w Londynie (2014), Akademie Schloss Solitude w Stuttgarcie (2016), A4 Art Museum w Chengdu.

Portret Karoliny Hałatek – artystki wykorzystującej światło jako główny środek wyrazu, laureatki licznych nagród i stypendiów.

Pobierz

Opublikowano 19.03.2026

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Wystartowała pierwsza edycja kampanii „Piękno tej ziemi” – wyjątkowego projektu społeczno-duchowego inspirowanego nauczaniem Jana Pawła II o dziedzictwie naturalnym.
13 kwietnia 1986 r. nastąpiło przełamanie wielowiekowego dystansu między Kościołem katolickim a judaizmem w XX wieku.
POBIERZ
„Gdzie się podziały dzieci?” to nowy numer naszego magazynu „Myśl w Centrum”. Zapraszamy do lektury!
Z okazji nadchodzących Świąt Wielkanocnych przesyłam nasze najserdeczniejsze życzenia, do przygotowania których zainspirował nas Jan Paweł II.

Klikając „Zgadzam się” udzielasz zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych dotyczących Twojej aktywności na naszej witrynie w celach analitycznych, zapewnienia prawidłowego działania funkcjonalności z serwisów społecznościowych oraz serwerów treści. Szczegółowy opis celów i zakresu przetwarzanych danych znajdziesz tutaj.