MUNDIAL z JP2 – część 14.

Wspominamy liczne spotkania Papieża ze sportowcami. Najwięcej czasu i uwagi poświęcał on zdecydowanie piłkarzom. Dużo też mówił o znaczeniu i głębi sportu. Bywało że jednym zdaniem skierowanym do rozmówcy, zwrócił uwagę na przesłanie, które zawierał w swoich wystąpieniach.
 
– Pamiętam, że o audiencji poinformowano nas wieczorem. Miała się odbyć następnego dnia o 6 rano – wspomina Tadeusz Gapiński, kierownik drużyny Widzewa. To był rok 1982. – Byłem zaskoczony jego znajomością sportu. Wiedział, że gramy w europejskich pucharach ze słynnym Liverpoolem. Życzył nam, żebyśmy pokonali Anglików. Mówił też o swoim ulubionym klubie, czyli Cracovii, która wówczas była chyba w III lidze. Później z każdym z nas zamienił kilka po zdań. Co najciekawsze, kilka minut po audiencji większość z nas zapomniała, o czym rozmawialiśmy. Tak byliśmy przejęci. Jednym z najmłodszych zawodników ówczesnej drużyny Widzewa był Wiesław Wraga. I on twierdzi, że zapamięta do końca życia po spotkaniu z Ojcem Świętym: – Idąc po schodach do papieskiej biblioteki z każdym stopniem stawałem się mniejszy – opowiada. – Papież podszedł do mnie, pogłaskał mnie po głowie i powiedział: "Taki młody chłopiec, a już gra w piłkę".
  
 
 

Wiele lat później, w czasie obchodzonego w Watykanie Jubileuszu Sportowców, Jan Paweł II skierował do uczestników konferencji o sporcie, zebranych w Auli pPawła VI następujące słowa: "W temacie konferencji mowa jest o «obliczu» i o «duszy» sportu. Sport ujawnia bowiem nie tylko bogate możliwości fizyczne człowieka, ale także jego zdolności intelektualne i duchowe. Nie polega jedynie na sile fizycznej i wydolności mięśni, ale ma także duszę i dlatego musi w pełni ukazywać swe oblicze. Oto dlaczego prawdziwy sportowiec nie powinien dopuszczać, aby kierowało nim wyłącznie obsesyjne dążenie do doskonałości fizycznej, ani podporządkowywać się bezwzględnym prawom produkcji i konsumpcji czy też celom wyłącznie utylitarnym i hedonistycznym." (28 X 2000)

 

 

Dodano: