Mapy współczesnej duchowości

TEMAT NUMERU

Jakim przemianom podlega współczesna duchowość? Do odpowiedzi na to pytanie zaprosiliśmy przedstawicieli różnych religii.

„Portret ks. Doroteusza Sawickiego – duchownego Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego.

Diamenty w supermarkecie

Powoli mijają lata pięknego snu. Wydawało się nam, że zbudowaliśmy przewidywalny, stabilny świat, w którym można zrealizować większość naszych marzeń. Wielki światowy supermarket codziennych wyprzedaży i promocji.

Pandemia, wojna w Ukrainie, powódź… nieco otworzyły nam oczy. Świat nie jest przewidywalny, nie leży u naszych stóp. Nie człowiek jest jego „bogiem”. On natomiast może być naszym „piekłem”, jeśli mu na to pozwolimy. Pościliśmy, chodziliśmy na pielgrzymki, posyłaliśmy dzieci na katechezę… manifestowaliśmy wszem i wobec naszą religijność, bo jakąś walutą trzeba płacić w tym supermarkecie. Chcieliśmy więcej i więcej. Tylko czasami przychodziła refleksja, dlaczego ciągle czegoś brakuje, a pozyskiwany towar jest coraz gorszej jakości i coraz droższy?

Obraziliśmy się na kościelny supermarket, nie zwracając uwagi, że to nie Bóg nam, a my Jemu go wybudowaliśmy i chcemy Go w nim umieścić za ladą!

Kościół = boski supermarket! Skoro boski, to idealny i taki towar powinien proponować! Jeśli nie, to poszukam innego. Wierzący niepraktykujący. Absurd. Paradoks. Dalej jestem mężem, tylko już nie kocham żony. Dalej jestem ojcem, tylko już nie obchodzi mnie los dzieci. Wierzący, ale praktykujący na własnych zasadach.

Dzisiaj, po wielu doświadczeniach, powoli uczymy się inaczej patrzeć na Kościół i religijność. Jednak jeszcze daleko nam, by inaczej spojrzeć na człowieka. Szukamy brylantów, a znajdujemy jedynie diamenty (nieoszlifowane brylanty). Odrzucamy je jak nic nie warte polne kamienie. Katolicy odwołują się do św. Franciszka, Jana Pawła II, prawosławni do św. Serafina czy św. Jana z Kronsztadu. Odwołują się do ich osiągnięć, ale nie do ich wysiłku, ascezy i duchowości. Szukamy ikon świętych, ale nie ich samych. Odmawiamy modlitwy, które ułożyli, tyle że oni, odmawiając je, myśleli o Bogu i niebie, a my o darach ziemi. Tymczasem św. Serafinem jest każdy człowiek. Diament – nieoszlifowany brylant, który choć wygląda niepozornie, nosi w sobie wielką wartość. Ma potencjał, z którym nie wie, co zrobić, a my nie chcemy być jego szlifierzem. Wymagamy by był ozdobą, perłą w koronie. On tymczasem ukrywa się. Wstydzi swego pochodzenia. Już nawet duchowni częściej pojawiają się w garniturach niż w sutannach. Chcą być tacy nowocześni, nieodbiegający od norm. A przecież mieli być nie z tego świata (J 17,16). Być duchownym od 8:00 do 16:00 w kancelarii parafialnej, a potem zniknąć w tłumie. Być wiernym w niedzielę, na mszy, a potem posłem, dyrektorem, nauczycielem… Bogu świeczkę i diabłu ogarek. Nie małżeństwo z Bogiem „na dobre i na złe”, oparte na fundamencie bezinteresownej miłości, a kontrakt, umowa biznesowa na ściśle określonych warunkach – tyle że na naszych, a nie na Jego warunkach. A co, jeśli ją naruszy? Rozwód, separacja, unieważnienie. Jaka jest współczesna duchowość? Zamieniliśmy ją na biznesowy kontrakt. Handlować można wszystkim: zdrowiem, pokojem… Bogiem. Tylko czy to jeszcze duchowość? Ona leży u drzwi naszych domów poniewierana niczym nieoszlifowany diament.


Portret pastora Harry’ego Irrganga z Warsaw International Church.

Ewolucja w duchowości

Kościół Warsaw International Church jest najstarszym anglojęzycznym kościołem protestanckim w Warszawie i prawdopodobnie najstarszym w Polsce: założony został w 1984 r. Ludzie wielu wyznań i z wielu krajów uczestniczą w naszych nabożeństwach.

Kiedy osiem lat temu objąłem funkcję pastora, zastanawiałem się, jak duchowo zjednoczyć ludzi z tak wielu tradycji. Postanowiłem przede wszystkim bazować na dwóch fundamentach: na Biblii i na Jezusie Chrystusie. Uprościłem także porządek nabożeństwa. To wszystko zadziałało, ponieważ nasi zborownicy czują się zjednoczeni ze sobą w Duchu Świętym. Spowodowało to zmianę uczestników. Wielu nominalnych chrześcijan przestało do nas przychodzić. Ich miejsce zajmowali ludzie szukających głębszej osobistej relacji z Jezusem. Im bardziej czytali i studiowali Pismo Święte, modlili się, tym bardziej duchowość wiernych się pogłębiała. W wyniku tego Kościół powiększył się od dziesięciu członków osiem lat temu do stu osób dzisiaj.

Drugim czynnikiem stymulującym duchowość była wzrastająca liczba młodych cudzoziemców z Azji i Afryki. Wielu z nich żyje Chrystusem na co dzień, ponieważ we własnych krajach mają miejsce przebudzenia. Ludzie ci chcą zobaczyć to samo w Polsce, więc wychodzą z Ewangelią szczególnie do młodych Polaków. W lipcu nasi aktywiści prowadzili ponad stu polskich nastolatków do Chrystusa na ulicach Warszawy – głównie po angielsku. Młode polskie pokolenie pragnie Słowa Bożego. Po prostu mówiliśmy im to, co Biblia głosi. Prowadziliśmy ich do pokładania swojej wiary i ufności tylko w Jezusie Chrystusie. Trzecim czynnikiem jest fakt, że nasza duchowość pogłębia się poprzez przyjaźń między uczestnikami. Wiele rodzin przyłącza się do nas. To wszystko stwarza okazje, by razem uwielbiać Boga, modlić się i po prostu być ze sobą.


Portret imama Pawła Dudka – dyrektora Ośrodka Kultury Muzułmańskiej.

Cyfrowa pustynia

Duchowość współczesnych muzułmanów, także tych żyjących w Polsce, w ciągu ostatniej dekady uległa głębokiej przemianie. Jeszcze niedawno wiara była przede wszystkim doświadczeniem wspólnotowym – umiejscowionym w przestrzeni meczetu, zakorzenionym w rytuale i relacjach między ludźmi. Dziś coraz częściej przybiera formę indywidualnego poszukiwania sensu w cyfrowym świecie, poza świątynią i poza wspólnotą.

Globalizacja, migracje i nowe technologie zmieniły sposób przeżywania islamu. W sieci powstały tysiące muzułmańskich forów, kanałów, szkół online – tam młodzi ludzie uczą się modlitwy, słuchają imamów, uczestniczą w dyskusjach. Paradoksalnie, nigdy wcześniej wiedza religijna nie była tak dostępna, a jednocześnie nigdy tak bardzo nie groziła utratą tego, co czyniło duchowość doświadczeniem żywym: obecności drugiego człowieka. W tradycji islamu meczet był nie tylko miejscem modlitwy, lecz także wspólnoty, wymiany myśli i integracji. Internetowa przestrzeń, mimo swej otwartości, często izoluje – przekształca duchowość w doświadczenie samotne, pozbawione bezpośredniego kontaktu z bliźnim i wszystkiego, co ten kontakt ze sobą niesie.

A może jednak ta epoka cyfrowego odosobnienia ma sens głębszy, niż się wydaje? W tradycji proroków pustynia była miejscem ciszy i próby – tam, w samotności, Muhammad, Jezus czy Mojżesz odnajdywali sens i siłę, by powrócić do wspólnoty z nowym światłem. Być może współczesna „pustynia ekranów”, choć wydaje się miejscem oddalenia, jest potrzebnym etapem, abyśmy mogli na nowo zrozumieć wartość obecności drugiego człowieka i ponownie zapragnąć powrotu do świątyni.

Młode pokolenie muzułmanów, wychowane w globalnym świecie niejednokrotnie traktuje duchowość jako część tożsamości osobistej, a nie społecznej. To już nie tylko religia, lecz sposób myślenia o świecie, etyce i sprawiedliwości. Młodzi coraz mniej potrzebują fizycznego miejsca, by doświadczać sacrum, a jednocześnie coraz bardziej tęsknią za spotkaniem, który w tradycji stanowił rdzeń duchowego doświadczenia. Czy globalny, komercyjny schemat przeżywania religii nie osłabia jej pierwotnej głębi? A może przeciwnie – rodzi nową formę wiary, zakorzenionej nie w murach świątyń, lecz w świadomości wspólnego świata? Islam, zawsze potrafił odpowiadać na wyzwania swoich czasów. Być może dziś jego największym wyzwaniem nie jest już technologia czy globalizacja, lecz powrót do tego, co pierwotne – do spotkania. Bo duchowość, nawet w epoce cyfrowej, zaczyna się zawsze tam, gdzie człowiek spotyka drugiego człowieka


Portret rabina Michaela Schudricha – Naczelnego Rabina Polski.

Przestrzeń wolna od lęku

Duchowość nieustannie się zmienia. Największą przemianą ostatniej dekady jest to, że warszawscy Żydzi mają dziś znacznie większą wiedzę i lepiej rozumieją judaizm. Wielu z nich dorastało, nie wiedząc nawet o swoim żydowskim pochodzeniu. Z powodu okrucieństw Zagłady oraz lęku przed komunistami wielu ocalałych z Holokaustu, którzy pozostali w Polsce, zrezygnowało z jawnego pielęgnowania swojej żydowskiej tożsamości, aby zapewnić swoim rodzinom bezpieczeństwo. Dopiero po 1989 r. tajemnica ta mogła zostać ujawniona kolejnym pokoleniom. Inni wiedzieli o swoich korzeniach, lecz nigdy nie mieli możliwości poznać, czym jest judaizm. Jednak w ostatnich dwóch dekadach coraz więcej Żydów ma szansę studiować, zgłębiać i praktykować judaizm. Choć duchowość nie musi opierać się na wiedzy, to właśnie podstawowa znajomość tradycji pomaga jednostce głębiej wnikać w sferę duchową.

Kolejną istotną zmianą jest wojna w Ukrainie. Nasza społeczność żydowska doskonale zna znaczenie filantropii, gdyż przez wiele dziesięcioleci to my byliśmy jej beneficjentami. W ciągu ostatnich trzech lat my, warszawscy Żydzi, odkryliśmy również, że możemy być darczyńcami. To doświadczenie wywarło ogromny wpływ na naszą duchowość. 7 października 2023 r. – przerażający atak Hamasu na izraelskich cywilów. Byliśmy wstrząśnięci i utraciliśmy poczucie bezpieczeństwa. Wkrótce potem niektórzy nasi znajomi zaczęli oskarżać nas, polskich Żydów, o „ludobójstwo”, jak gdyby 22-letni polski Żyd był odpowiedzialny za działania rządu Państwa Izrael. Spowodowało to poczucie wykluczenia z dotychczasowego kręgu przyjaciół, co utrudnia duchowy rozwój – głęboka duchowość wymaga bowiem przestrzeni bezpiecznej i wolnej od lęku – a jednocześnie czyni go jeszcze bardziej potrzebnym i istotnym.

Pobierz

Opublikowano 19.03.2026

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Wystartowała pierwsza edycja kampanii „Piękno tej ziemi” – wyjątkowego projektu społeczno-duchowego inspirowanego nauczaniem Jana Pawła II o dziedzictwie naturalnym.
13 kwietnia 1986 r. nastąpiło przełamanie wielowiekowego dystansu między Kościołem katolickim a judaizmem w XX wieku.
POBIERZ
„Gdzie się podziały dzieci?” to nowy numer naszego magazynu „Myśl w Centrum”. Zapraszamy do lektury!
Z okazji nadchodzących Świąt Wielkanocnych przesyłam nasze najserdeczniejsze życzenia, do przygotowania których zainspirował nas Jan Paweł II.

Klikając „Zgadzam się” udzielasz zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych dotyczących Twojej aktywności na naszej witrynie w celach analitycznych, zapewnienia prawidłowego działania funkcjonalności z serwisów społecznościowych oraz serwerów treści. Szczegółowy opis celów i zakresu przetwarzanych danych znajdziesz tutaj.