O integracji imigrantów

Od państwa pochodzenia emigrantów do państwa przyjmującego imigrantów.

Tradycyjnie Polska od dawna była postrzegana jako kraj emigracji, z którego ludzie wyjeżdżali w poszukiwaniu pracy, lepszego poziomu życia, bardziej perspektywicznej edukacji albo uciekając przed prześladowaniami czy wojną. Jeszcze w 2020 r. w „Światowym raporcie na temat migracji” Polska znalazła się na 9 miejscu na liście państw, z których pochodzi najwięcej migrantów rozsianych po całym świecie. Wprawdzie najliczniejsze grupy migrantów tworzyli obywatele Indii, Meksyku, Federacji Rosyjskiej, Chin i Bangladeszu, ale przeliczając liczbę migrantów na wielkość populacji danego państwa, Polska plasowali się wyżej. Była bowiem już na 5 miejscu – za Ukrainą, Wenezuelą, Rumunią i Kazachstanem – z 11 procentami obywateli mieszkającymi zagranicą. Równocześnie populacja imigrantów mieszkająca w naszym kraju była na relatywnie niskim poziomie, znajdowaliśmy się dopiero w końcówce pierwszej dwudziestki państw europejskich pod tym względem.

Chociaż od dekady wyraźnie rosła liczba przybywających do Polski imigrantów, to dopiero w ostatnich latach sytuacja uległa przełomowym zmianom. Dominującym imigracjom zarobkowym, w zdecydowanej mierze sezonowym lub krótkotrwałym (trwającym do 9 miesięcy), od 2022 r. zaczęła towarzyszyć także masowa imigracja uchodźcza. Jej najliczniejszą grupę stanowili uchodźcy wojenni z Ukrainy, w większości przyjęci na gruncie specjalnych przepisów o ochronie tymczasowej. Do Polski w ostatnich latach napływają też uchodźcy z Białorusi, zmuszeni do ucieczki przed prześladowaniami ze strony reżimu Łukaszenki, oraz obywatele wielu państw Bliskiego Wschodu (głównie Turcji, Afganistanu, Syrii, Iraku) i Afryki, starając się o ochronę międzynarodową. Równocześnie napływają do Polski imigranci ekonomiczni i edukacyjni, z których część zamierza się u nas osiedlić.

Imigracja bez integracji

Imigranci zmieniają otoczenie społeczne niemalże każdego z nas, a Polacy, stając się społeczeństwem przyjmującym, w przyspieszonym tempie zdobywają bezpośrednie doświadczenia kontaktu z osobami z różnych kultur, tradycji i religii. Aby wspomóc te procesy, zadbać o ich względną harmonijność i bezkonfliktowość, konieczne są działania o charakterze integracyjnym, przede wszystkim te systemowe, wprowadzane przez państwo i samorządy, ale też uzupełniające je inicjatywy doraźne, oddolne, realizowane przez instytucje prywatne i organizacje pozarządowe.

Wystarczająco dużo jest bowiem w Europie dowodów na fiasko polityk imigracyjnych nie biorących pod uwagę konieczności podjęcia wysiłku integracji. Decydenci polityczni przekonywali – jak w Niemczech – że zagraniczna siła robocza wkrótce wróci do swoich krajów pochodzenia i nie ma potrzeby ponosić kosztów jej integracji, bądź też zakładali – jak we Włoszech – że integracja zadzieje się niejako sama, gdy imigranci zaczną pracować i kontaktować się z ludnością tubylczą w przestrzeni publicznej. Czasem wierzyli – jak we Francji – w automatyczną siłę sprawczą praw obywatelskich i zdolność każdego imigranta do pełnej socjalizacji do wartości republikańskich.

Ale najdotkliwsze bodajże porażki poniosły polityki imigracyjne odwołujące się do idei wielokulturowości, traktując ją nie jako opis zróżnicowanej tkanki społecznej, ale jako program polityczny, uprzywilejowujący społeczności etniczne i religijne migrantów, w imię równości kultur. W Wielkiej Brytanii, Szwecji czy Holandii, w skrajnych sytuacjach, zaowocowało to nieingerowaniem instytucji państwa w wewnętrzne sprawy wspólnot religijnych, rozstrzygających spory małżeńskie i rodzinne (nawet o charakterze finansowym) na gruncie własnych kulturowo-religijnych norm. Tym samym prawa jednostki fundamentalne na gruncie kultury europejskiej zastąpiono prawami mniejszości.

Wspólny wysiłek

Integracja nie jest zjawiskiem jednoznacznym i łatwym do zdefiniowania. Najogólniej rzecz ujmując, integracja to proces, nierzadko długi, w trakcie którego jednostki i grupy imigranckie nawiązują względnie trwałe relacje z jednostkami i grupami społeczeństwa przyjmującego i aktywnie włączają się w różne obszary jego życia, nie tracąc przy tym własnej tożsamości narodowej (etnicznej). Integracja dotyczy różnych, jeśli nie wszystkich, obszarów życia.

Ze strony imigrantów integracja wymaga opanowania pewnych umiejętności np. językowych i stanowi dążenie do stania się częścią społeczeństwa, w którym zdecydowali się zamieszkać. Nie jest to możliwe bez wsparcia ze strony państwa i społeczeństwa. Integracja potrzebuje aktywnego państwa, które świadomie działa na rzecz włączania imigrantów do społeczeństwa i przyczynia się do ich rozwoju. Widząc w tym szansę na uzupełnienie pewnych niedoborów (demograficznych, na rynku pracy, po stronie płatników podatków, po stronie konsumentów itd.), a także konieczność, by w wielokulturowym społeczeństwie zachować ład społeczny i nie dopuszczać do powstawania społeczności równoległych, generujących problemy i konflikty. Integracja nie jest jednak zadaniem wyłącznie dla instytucji państwowych. Jej skuteczność wzrasta, gdy prowadzi się ją na szczeblu jak najniższym, w środowisku życia imigrantów. Integracja wymaga środowiska społecznego, które chce i podejmuje wysiłek, aby umożliwić migrantom życie w nowym otoczeniu. Dlatego też sprawa ta zyskuje na znaczeniu w politykach lokalnych, zwłaszcza miejskich, bowiem to w dużych miastach mieszka najwięcej imigrantów.

Proces integracji zależy od przyzwolenia grupy większościowej na włączanie imigrantów do społeczeństwa. Stąd polityka integracyjna powinna być dwukierunkowa – skierowana do imigrantów i społeczeństwa przyjmującego. Szereg badań w tym zakresie wskazuje, że negatywny stosunek opinii publicznej do imigrantów ogranicza ich integrację i zwiększa marginalizację, podważając spójność społeczną. Dlatego też warto podkreślać, że polityka integracji jest polityką zapobiegania konfliktom i przeciwdziałaniu dyskryminacji, stojących u podstaw wykluczenia, ale także radykalizacji i przestępczości (po obu stronach!).

Dezinformacja jako dezintegracja

Pośród instrumentów regulacyjnych państwa często stosują prawa lub ustawy antydyskryminacyjne. W 2021 r. w Austrii weszła ustawa przeciwko nienawiści w Internecie odnosząca się do rasistowskich i ksenofobicznych wpisów. Dezinformacja w obszarze migracji ma silną moc sprawczą. Prowadzi do wzrostu postaw antyimigranckich, ksenofobicznych, a nawet rasistowskich, krzywdzących całe społeczności imigranckie i pojedynczych ludzi. Przegląd polityk integracyjnych pozwala jednak wskazać szereg instrumentów wspierających pozytywne postawy społeczeństwa przyjmującego wobec imigrantów i służących budowaniu dobrych relacjiWażne są działania ukierunkowane na edukowanie społeczeństwa przyjmującego w zakresie specyfiki grup imigranckich, zwłaszcza odmiennych kulturowo i cywilizacyjnie, ale także powodów, dla których ludzie ci zdecydowali się opuścić swój kraj.

Współcześnie, w sytuacji tak powszechnych praktyk celowego wytwarzania nieprawdziwych informacji, a także ich bezwiednego powielania w środowisku internetowym ważne są działania służące rozpowszechnianiu aktualnych i opartych na wynikach badań informacji o ruchach migracyjnych, ich specyfice, dynamice, kierunkach oraz skutkach jakie przynoszą osobom migrującym, społeczeństwom ich pochodzenia oraz społeczeństwom przyjmującym. Niezbędne są instrumenty podnoszące umiejętności użytkowników Internetu i mediów społecznościowych w zakresie odporności na manipulację. Ciekawym rozwiązaniem wspierającym tradycyjną edukację jest gra Harmony Square, dostępna w kilkunastu wersjach językowych, wzmacniająca odporność użytkowników mediów na manipulację i dezinformację prowadzoną zwłaszcza podczas kampanii wyborczych.

Wiele badań potwierdza, że bardziej podatne na dezinformację, są społeczeństwa o niskim poziomie zaufania społecznego i większej polaryzacji. Konieczna jest więc świadoma polityka instytucji państwowych, mediów, naukowców, organizacji pozarządowych, biznesu zwiększająca dostęp zarówno do prostej, komunikatywnej i konkretnej informacji, jak i bardziej pogłębionych, złożonych danych i analiz, tak aby budować wiarygodność i zaufanie obywateli. Dla przykładu, w ostatnich latach akcje uwrażliwiania dziennikarzy na zjawisko dezinformacji w obszarze migracji podjęło kilka instytucji międzynarodowych, w tym Organizacja do spraw Migracji. Ogłoszono specjalne nagrody za najlepsze dziennikarstwo odnoszące się do migracji w basenie Morza Śródziemnego czy dla najlepszych dziennikarzy ds. migracyjnych w regionie Ameryki Południowej, a w 2020 r. uruchomiono Światową Akademię Medialną w zakresie migracji  będącą bezpłatną platformą dla dziennikarzy i studentów, którzy chcą nauczyć się, jak etycznie i prawidłowo informować o migracjach i przeciwdziałać dezinformowaniu o nich.

Tworzenie wspólnych przestrzeni

W obszarze integracji imigrantów i społeczeństw przyjmujących ważne są także skromniejsze w projekty, finansowane ze środków państwowych, samorządowych czy prywatnych, tworzące tzw. przestrzenie międzykulturowe. Tworzą one miejsca i okoliczności, w których przedstawiciele obu społeczności: przyjmującej i imigranckiej mogą się poznawać i rozwijać wzajemne relacje. Szukając pomysłów na tego typu działania, warto sięgnąć po przykłady najlepszych praktyk integracji imigrantów, które zebrano i opublikowano w 2022 r. w ramach unijnego projektu badawczego SPRING. Eksperci, analizując konkretne inicjatywy, poszukiwali takich, które są nie tylko innowacyjne i okazały się skuteczne, ale także możliwe do zastosowania w różnych okolicznościach społecznych. Wśród nich ciekawą propozycją jest zapoczątkowany kilka lat temu w Kopenhadze w Danii projekt społecznościowego „ogrodu integracyjnego”, stanowiącego element rewitalizacji przestrzeni miejskiej w dzielnicy Urbanplanen. Oferował on rodowitym Duńczykom 150 działek ogrodniczych sąsiadujących bezpośrednio z 150 działkami osób urodzonych poza Danią, tak by umożliwić większą interakcję społeczności lokalnej i imigrantów, równocześnie przekazując przybyszom istotne dla Duńczyków wartości związane z ochroną środowiska.

Innym projektem tworzącym przestrzeń do integracji była inicjatywa realizowana w Szkocji pod nazwą „projekt Habibi”. Skierowana była do nastoletnich uchodźców o różnym pochodzeniu etnicznym i lokalnej szkockiej młodzieży, którym zapewniano indywidualne wsparcie poprzez zajęcia grupowe (jak weekendowe wycieczki, programy artystyczne i kulturalne). Dzięki temu młodzi uchodźcy mogli rozwijać umiejętności językowe, poznawać nową kulturę, dzielić się swoimi doświadczeniami i budować poczucie przynależności. Chodziło także o to, aby nastoletni uchodźcy nie przenosili na grunt kraju przyjmującego stereotypów, uprzedzeń czy wrogości do innych kultur i religii, obecnych w ich krajach pochodzenia. To aspekt adaptacji do nowej kultury, o którym często w politykach integracyjnych się zapomina.

Imigracja niesie ze sobą różnorodność. Nie można jej ignorować i lekceważyć, poprzez praktyki segregacyjne czy wymóg pełnej asymilacji. Ale odmienności, inności imigrantów nie należy także nadmiernie podkreślać i demonizować. Różnorodność, którą wprowadzają imigranci trzeba umieć zarządzać, kierując działania zarówno do cudzoziemców, jak i społeczeństwa przyjmującego. Rozwiązania skierowane wyłącznie do imigrantów nie sprawdzą się, tak długo jak społeczeństwo przyjmujące nie zaakceptuje zachodzących zmian.  

Prawo, aby mieć prawa

Drogę do integracji otwiera uregulowany status prawny pobytu imigranta. I choć należy pamiętać, że także wobec osób o nieuregulowanym statusie pobytowym demokratyczne państwa prawa zobowiązane są przestrzegać praw podstawowych, to dopiero legalny pobyt umożliwia imigrantom korzystanie z wielu praw gospodarczych i społecznych oraz dóbr i usług oferowanych w kraju osiedlenia (jak prawo do legalnego zatrudnienia, wsparcia socjalnego, edukacji, opieki zdrowotnej, ochrony).

Stąd też przedłużanie się procedur legalizacyjnych (na skutek ich zbytniego zbiurokratyzowania czy niewystarczającej liczby urzędników i służb migracyjnych), w trakcie których imigranci znajdują się niejako w zawieszeniu, stanowi poważną barierę w ich integracji. W Unii Europejskiej sytuacja ta dotyczy osób, które starają się uzyskać status uchodźcy. Zgodnie z unijną dyrektywą (tzw. dyrektywa o standardach przyjmowania) osobom oczekującym na decyzję w sprawie swojego wniosku o uchodźctwo państwa zapewnią dostęp do rynku pracy nie później niż po dziewięciu miesiącach od złożenia wniosku. Niektóre państwa zdecydowały się w ostatnich latach na skrócenie tego okresu. I tak w Polsce, co do zasady, osoby te uzyskują dostęp do rynku pracy po sześciu miesiącach (choć są od tego wyjątki i może być wymagane uzyskanie zezwolenia na pracę). W Holandii, Danii i Szwecji czas ten skrócono do trzech miesięcy. Na podobny krok zdecydowały się Niemcy, choć tu kwestia dostępu osób wnioskujących o uchodźctwo warunkowana jest także sytuacją konkretnego sektora gospodarki i regionalnego rynku pracy.

Warto pamiętać, że zmiany te wprowadzono, mając na uwadze zarówno wysoki poziom bezrobocia wśród migrantów (w 2015 r. poziom bezrobocia wśród imigrantów w UE był dwukrotnie wyższy niż wśród obywateli państw członkowskich), jak i pod wpływem wysokiego od 2015 r. napływu nowych osób ubiegających się o ochronę międzynarodową w Europie. Spowodowało to poważne obciążenia dla systemów społecznych i azylowych (w tym recepcyjnych), ponoszących koszty najpierw utrzymania osób oczekujących na decyzję, a następnie programów integracyjnych. Zwracano także uwagę, że zbyt długi zakaz pracy mógł odbierać nowym migrantom poczucie sprawczości i podmiotowości, przyzwyczajając ich do bierności i utrzymywania się z zasiłków społecznych. W efekcie kolejne liczne społeczności migranckie stawały się poważnie zagrożone marginalizacją społeczną i zamykaniem się we własnych enklawach opartych na pomocowych sieciach rodzinnych i etnicznych. Jednocześnie w społeczeństwach przyjmujących narastała niechęć do migrantów i przyjmowania nowych uchodźców, karmiąca się poczuciem krzywdy wynikającym z konieczności dzielenia się dobrami wypracowanymi przez pokolenia.   

Bez wspólnego języka
trudno budować relacje

Jednym z najważniejszych warunków pomyślnej integracji imigrantów jest znajomość języka kraju osiedlenia. Państwa otwierając swoje rynki pracy dla cudzoziemców często ograniczają te działania do osób posługujących się językiem tego kraju przynajmniej w stopniu komunikatywnym. Z kolei wobec uchodźców zapewnienie dostępu do nauki języka kraju osiedlenia (chociażby w stopniu minimalnym) jest już niemal normą we wszystkich krajach rozwiniętych.

Ponieważ pozytywne efekty znajomości przez cudzoziemców języka kraju osiedlenia są trudne do przecenienia, państwa rozszerzają dostęp do darmowej nauki języka dla różnych kategorii cudzoziemców (nie tylko osób posiadających status uchodźcy) oraz zwiększają liczbę bezpłatnych godzin nauk i wydłużają czas jej trwania aż do pożądanego stopnia zaawansowania językowego. Pod tym względem interesująca jest polityka integracyjna Niemiec, istotnie zweryfikowana w związku z masową migracją uchodźczą w latach 2015-2016. Niemcy oferują bezpłatne lekcje języka już dla osób oczekujących na decyzję w sprawie ich wniosku o przyznanie statusu uchodźcy. Kursy te są oferowane przez niemieckie agencje rządowe, takie jak Federalna Agencja Pracy oraz Federalne Biuro do Spraw Migracji i Uchodźców. Po uzyskaniu pozytywnej decyzji w sprawie ochrony międzynarodowej imigranci mogę dalej kontynuować naukę języka niemieckiego na poziomie B2-C1. Ważne jest także i to, że lekcje języka połączone są poznawaniem przez imigrantów podstaw kulturowych i społecznych życia w Niemczech. Kursy te mają zatem charakter kursów integracyjnych, obejmując wiedzę dotyczącą niemieckiej kultury, historii i prawa.

Wyjątkowe rozwiązania wprowadzano w Estonii, która w swojej Krajowej strategii językowej na lata 2021-2035 za priorytet polityki integracyjnej uznała właśnie nauczanie i uczenie się języka estońskiego. Zdecydowano się systemowo wdrożyć nowe narzędzia tak, aby docelowo każdy mieszkaniec Estonii płynnie posługiwał się językiem estońskim. 

W obszarze wzmacniania kompetencji językowych imigrantów warto zwrócić uwagę na inicjatywy skierowane do konkretnych grup cudzoziemskich. Dla przykładu w Szwajcarii organizacja RECIF kieruje specjalne szkolenia językowe do kobiet, łącząc je z zajęciami dla dzieci. Pozwala to uczestniczyć w tych zajęciach imigrantkom wychowującym dzieci (co w licznych wśród imigrantów rodzinach tradycyjnych jest normą) i nierzadko stanowi dla nich jedyną możliwość integracji społecznej. Organizacja ta kładzie też nacisk na tworzenie platform łączących naukę języka ze spędzaniem wolnego czasu we wspólnym gronie Szwajcarek i migrantek, co ułatwia przezwyciężanie dystansu społecznego i kulturowego.

Integracja przez pracę i w pracy

Nakłady ponoszone przez państwa na edukację językową imigrantów przekładają się bezpośrednio na zyski z udziału tych osób w krajowych rynkach pracy. Właśnie brak wystraczającej znajomości języka kraju osiedlenia często powoduje, że imigranci wykonują pracę poniżej swoich kwalifikacji, w efekcie gorzej zarabiają i żyją na niższym poziomie niż statystyczny przedstawiciel społeczeństwa przyjmującego. Dodatkowymi barierami dla imigrantów są w tym aspekcie nieuznawanie ich dyplomów i kwalifikacji zawodowych oraz dyskryminacja.

Z perspektywy państwa udział imigrantów w rynku pracy stanowi ważne narzędzie do uzupełniania niedoborów siły roboczej i zapewniania samowystarczalności nowo przybyłym imigrantom, tak by nie uzależnili się od wsparcia socjalnego. Stąd państwa dążą do ich obecności na rynku pracy, oferując imigrantom, zwłaszcza uchodźcom, członkom rodzin wielodzietnych, kobietom, dostęp do kursów zawodowych, szkoleń podnoszących kwalifikacje, doradztwa zawodowego, szkoleń ze specyfiki krajowego rynku i prawa pracy czy wspierając przedsiębiorczość imigrantów. Badacze tej problematyki wskazują, że praktyki wspierające udział imigrantów w rynku pracy są skuteczniejsze, gdy są dostosowane bardziej szczegółowo do potrzeb nowo przybyłych imigrantów. Aby ułatwić dopasowanie uchodźców do zawodów na rynku pracy, w Austrii od 2015 r. stosowana jest tzw. „kontrola kompetencji”. Pozwala ona  ocenić umiejętności, kwalifikacje i znajomość języków konkretnego uchodźcy, równocześnie dostarczając mu informacji na temat austriackiego systemu zatrudnienia i edukacji.

Z kolei w Niemczech powstał program o nazwie „Integracja poprzez kwalifikacje”. Obejmuje on doradztwo w zakresie uznawania kwalifikacji i szkoleń zawodowych. Jego celem jest „połączenie” szkoleń zawodowych dla osób posiadających kwalifikacje zdobyte zagranicą z kwalifikacjami wymaganymi w Niemczech. Jest to program realizowany za pośrednictwem sieci organizacji pozarządowych, pracodawców i centrów kompetencji. Obejmuje szkolenia uzupełniające dla imigrantów, szkolenia z zakresu kompetencji międzykulturowych dla pracodawców i pracowników centrów zatrudnienia (Europejska Sieć Migracyjna 2019).

Dla imigrantów włączenie w sferę życia zawodowego, poza zyskiem finansowym, przynosi także korzyści w sferze integracji społecznej. Praca jest miejscem, w którym powstają nie tylko relacje zawodowe, ale także nieformalne, między pracownikami. Właśnie w miejscu pracy często dochodzi do nawiązania pierwszych kontaktów z ludnością przyjmującą, tworzenia sieci wsparcia (zarówno między samymi imigrantami, jak i imigrantami i ludnością przyjmującą), a także do wzajemnego poznawanie się kultur. Tworzenie się tych więzi to podstawa spójności społecznej. Ludzie nie przestaną migrować tak długo jak brak pracy, bieda, głód, zagrożenia naturalne,  prześladowania czy wojny nie przestaną wypychać ich z ich krajów urodzenia. A nawet wówczas ruchy migracyjne napędzane będą przez zróżnicowanie szans edukacyjnych i zawodowych, zarobków, systemów opieki społecznej i zdrowotnej oraz jakości życia, nieuchronnie istniejących między państwami. Taka jest rzeczywistość i bez względu na to, czy nam się to podoba, czy nie, musimy być jak najlepiej przygotowani, aby sobie z nią z sukcesem dawać radę. Temu służy czerpanie z doświadczeń imigracyjnych innych państw i przekładanie ich na rozwiązania uwzględniające polską specyfikę w wymiarze gospodarczym, politycznym i społeczno-kulturowym.

Monika Trojanowska-Strzęboszewska
Profesor Uniwersytetu Stefana Kardynała Wyszyńskiego, pełniąca funkcję Kierownika Zakładu Studiów Europejskich.

Opublikowano 24.01.2025

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Pierwsze spektakle Festiwalu Nowe Epifanie, warsztaty z higieny cyfrowej w ramach nowego projektu „Ciszej…” i wiele więcej. Co wybieracie z naszych lutowych propozycji?
Rozpoczynamy nabór do Chóru Centrum Myśli Jana Pawła II. Tym razem szczególnie zapraszamy głosy męskie.
Czwarty odcinek specjalny podcastu „Słuchając drogi” już dostępny! To seria rozmów przygotowanych w ramach Festiwalu Nowe Epifanie.
Ruszają zapisy na warsztaty z nowego cyklu „Ciszej. O zdrowych relacjach z technologią i dźwiękami miasta”!

Klikając „Zgadzam się” udzielasz zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych dotyczących Twojej aktywności na naszej witrynie w celach analitycznych, zapewnienia prawidłowego działania funkcjonalności z serwisów społecznościowych oraz serwerów treści. Szczegółowy opis celów i zakresu przetwarzanych danych znajdziesz tutaj.