Jan Paweł II wobec prawosławia

JAN PAWEŁ II WOBEC PRAWOSŁAWIA
Mikołaj Foks

Niemal trzydzieści lat temu Jan Paweł II razem z patriarchą Konstantynopola Dimitriosem I ogłosił rozpoczęcie dialogu doktrynalnego między Kościołami prawosławnym i katolickim. Był to początek niełatwej, choć niepozbawionej optymizmu drogi prostowania powstałych przez wieki zaszłości. Pierwszych dziesięć lat dialogu to czas wytężonych, mozolnych rozmów wokół wzajemnego rozumienia pojęć „Kościół – sakrament – Eucharystia”. W papieskich przemówieniach z tego okresu możemy dostrzec pełne zainteresowania i modlitwy zaangażowanie, głęboką nadzieję, „że nastąpi dzień, w którym wreszcie będziemy mogli razem sprawować Eucharystię” i „radość” z wyznaczenia terminów kolejnych spotkań.

Gdyby nie przemiany polityczne w Europie Środkowo-Wschodniej na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych, papieski udział w dialogu niezmiennie charakteryzowałby się nie narzucającym się zaangażowaniem. Ale kryzys okazał się nieunikniony. Zmiany polityczne zaowocowały sporem o znaczenie i rolę Kościołów unickich, który zdominował kolejne lata wspólnych relacji.

Widząc kryzys w dialogu, Papież odczytał go jako wezwanie do działania. To właśnie na początku lat dziewięćdziesiątych, odwiedzając Polskę, wypowiedział słowa, wokół których później rozgorzała dyskusja teologiczna: „dziś widzimy jaśniej i lepiej rozumiemy, że nasze Kościoły są Kościołami siostrzanymi. Powiedzenie: Kościoły-Siostrzane

Mimo wołania Jana Pawła II, kryzys się pogłębiał. Katolicy mieszkający na terenie byłego ZSSR ponownie zostają oskarżeni o prozelityzm. W roku 1994 dialog zawieszono. Ale już w roku następnym Papież ogłasza encyklikę o działalności ekumenicznej, “Ut unum sint”, w której, postuluje rzecz rewolucyjną: przedyskutowanie rozumienia prymatu Biskupa Rzymu. Dotyka tym samym najistotniejszej rozbieżności między katolikami i prawosławnymi.

Papieskie wołanie o jedność nie pozostaje bez echa. Utrzymujący bardzo dobre relacje z Janem Pawłem II patriarcha rumuński Teoktyst zaprasza Papieża do swojego kraju. Rok 1999 staje się przełomowy, po raz pierwszy Papież odwiedza kraj w większości prawosławny. Nie z własnej inicjatywy, nie żeby odwiedzać katolików, ale na zaproszenie, żeby spotkać Braci w wierze. Słowa, które zostały wypowiedziane w Rumunii są pełne entuzjazmu: „Niech dialog będzie sposobem leczenia otwartych jeszcze ran i przezwyciężania istniejących nadal trudności! (…) Czyż nie nadszedł już czas, aby zdecydowanie powrócić do dialogu teologicznego, wspomaganego modlitwą i dobrą wolą wszystkich wiernych, prawosławnych i katolików? (…) przywróćmy widzialną jedność Kościołowi”.

Dialog zostaje wznowiony w jubileuszowym roku 2000, ale tylko teoretycznie. Papież do końca swojego pontyfikatu, jakby widząc przede wszystkim grzechy synów Kościoła katolickiego, przeprasza za wyrządzone prawosławnym krzywdy i oddaje świętości, które niegdyś były w ich posiadaniu. W roku 2004 ikona Matki Boskiej Kazańskiej zostaje zwrócona Patriarchatowi Moskiewskiemu, a relikwie świętych Jana Chryzostoma i Grzegorza z Nazjanzu wracają do Ekumenicznego Patriarchatu Konstantynopola. Kilka miesięcy po śmierci Jana Pawła II dialog został wznowiony i mimo trudności trwa do dziś.

Dlaczego Jan Paweł II tak bardzo walczył o szukanie dróg jedności z prawosławiem? Moim zdaniem był przekonany, że każdy kościół prawosławny, czy to rosyjski czy grecki czy rumuński jest tak samo częścią Kościoła powszechnego, jak kościoły katolickie w Brazylii, Kanadzie czy Polsce. I mimo ziemskich podziałów, a może ze względu na nie, On jako następca świętego Piotra jest za przywrócenie tej jedności szczególnie odpowiedzialny.

Autor studiował teologię katolicką i prawosławną, dziennikarz Radia Plus Józef, kanału religijnego Religia.tv i Polskiego Radia.

Dodano: