14.10 – Dzień Nauczyciela

„W dniu rocznicy utworzenia Komisji Edukacji Narodowej, 14 października każdego roku obchodzony będzie Dzień Edukacji Narodowej. Dzień ten uznaje się za święto wszystkich pracowników oświaty i jest wolny od zajęć lekcyjnych" – taki zapis umieszczony został w ustawie Karta Nauczyciela z 1982 roku.



+ Zwracam się równie więc do was, drodzy nauczyciele i wychowawcy. Podjęliście się wielkiego zadania przekazywania wiedzy i wychowania powierzonych wam dzieci i młodzieży. Stoicie przed trudnym i poważnym wezwaniem. Młodzi was potrzebują. Oni poszukują wzorców, które byłyby dla nich punktem odniesienia. Oczekują odpowiedzi na wiele zasadniczych pytań, jakie nurtują ich umysły i serca, a nade wszystko domagają się od was przykładu życia. Trzeba, abyście byli dla nich przyjaciółmi, wiernymi towarzyszami i sprzymierzeńcami w młodzieńczej walce. Pomagajcie im budować fundamenty pod ich przyszłe życie. (Homilia wygłoszona podczas Mszy św. w Łowiczu 14 VI 1999 r.)

Czy wiesz? W 1926 roku Karol Wojtyła rozpoczął naukę w męskiej, siedmioklasowej Szkole Powszechnej im. Marcina Wadowity w Wadowicach. Po ukończeniu Szkoły Powszechnej w 1931 roku zaczął uczęszczać do Państwowego Gimnazjum Męskiego im. Marcina Wadowity w Wadowicach. Gorliwie uczył się języków obcych, w tym szczególnie pilnie greki oraz łaciny, i występował w międzyszkolnym teatrzyku amatorskim.


Jan Paweł II dziękuje swoim nauczycielom:
Kiedy patrzę na to miasto, na tę rzekę, przypomina mi się, że data mojego urodzenia zbiega się z okresem wielkiego zagrożenia dopiero co odrodzonej Rzeczypospolitej: 1920 rok. I tutaj toczyły się decydujące walki. Między innymi tutaj. To wszystko zostało dane temu nowo narodzonemu człowiekowi, który miał przed sobą nieznaną drogę życia, a do tej drogi życia przygotowała go rodzina, szkoła i Kościół, tak jak to wykłada Pius XI w swojej klasycznej encyklice na temat wychowania Divini illius Magistri.
Ja przez taką szkołę przeszedłem. Ogromnie wiele jej zawdzięczam. Trudno po prostu wymierzyć, jak wiele. Nieraz już o tym mówiłem. Może najbardziej uświadomiłem to sobie, kiedy znalazłem się w Paryżu na wielkim światowym zgromadzeniu UNESCO, gdzie byli przedstawiciele tylu narodów, starych i młodych, europejskich i pozaeuropejskich, gdzie mogłem i musiałem powiedzieć, musiałem wyznać tę prawdę, że naród, któremu odbierano jego polityczną niepodległość w sposób czasem brutalny, gwałtowny, pozostał sobą przez swoją kulturę. I to dziedzictwo każdy z nas, a ja w sposób szczególny, nosimy w sobie. To nam przekazują nasze matki i nasi ojcowie, to nam przekazuje nasza szkoła. To dziedzictwo jest chrześcijańskie, jest więc równocześnie zakorzenione w Kościele, w tysiącleciu chrześcijaństwa polskiego. Dlatego pragnę dzisiaj tu, z tego miejsca i przy okazji tego spotkania, po prostu ucałować jeszcze raz ręce moim rodzicom, a równocześnie ucałować ręce wszystkim moim nauczycielom, nauczycielkom i moim katechetom, którzy uczyli mnie w szkole podstawowej, w gimnazjum, aż do matury, kładąc fundamenta pod przyszłość człowieka. (…) Proszę tych moich dawnych profesorów, katechetów nieżyjących, ażeby przyjęli, w wymiarze świętych obcowania, to podziękowanie, które im składam dzisiaj, które im składa jeden z ich uczniów, które im składa polski papież. (Przemówienie do katechetów, nauczycieli i uczniów, Włocławek, 6 VI 1991)

🙂 W czasie pielgrzymki do Polski w 1999 roku papież wspominał: "A tam była cukiernia. Po maturze chodziliśmy na kremówki. Że myśmy to wszystko wytrzymali, te kremówki po maturze!" – wspominał Papież. Chodziło o konkurs na zjedzenie jak największej ilości kremówek. Karol Wojtyła miał zjeść ich 11!


Warto przeczytać:

Paweł Zuchniewicz
Młode lata Papieża. Lolek
Prószyński i S-ka, 2005

Jest to historia pierwszego okresu życia przyszłego papieża – od jego narodzin do święceń kapłańskich. Akcja książki rozpoczyna się w roku 1920. Kiedy w Wadowicach przychodzi na świat Karol Wojtyła, wojska bolszewickie rozpoczynają natarcie na Polskę. Lolek ma trzy miesiące, gdy bolszewicy zostają pokonani pod Warszawą. Zostają przedstawione kolejne etapy jego życia: śmierć matki, rozpoczęcie nauki w gimnazjum, śmierć brata, nauka w szkole, matura i przeprowadzka do Krakowa, gdzie rozpoczyna studia polonistyczne. Ten spokojny okres przerywa wybuch wojny, któremu – także w osobistym życiu Wojtyły – towarzyszą niezwykle dramatyczne okoliczności. Pierwsze miesiące okupacji to intensywna praca intelektualna – pisze swoje młodzieńcze utwory literackie, przeżywa eskalację hitlerowskiego terroru, żegna najbliższych (śmierć ojca) i coraz poważniej myśli o powołaniu kapłańskim. Wreszcie, w czasie konspiracyjnej pracy w Teatrze Rapsodycznym i "legalnej" pracy robotnika w Zakładach Solvay, decyduje się na wstąpienie do seminarium duchownego. Po zakończeniu wojny zostaje wyświęcony i wyjeżdża na studia do Rzymu. Ma 26 lat. W książce zostały wykorzystane liczne wspomnienia o Wojtyle jego znajomych z lat szkolnych i studenckich, własne teksty przyszłego papieża (wprowadzają one kolejne wątki), a także źródła historyczne (prasa z tego okresu, wypowiedzi znanych osób).

Dodano: