Testament Jana Pawła II

Z Centrum Myśli Jana Pawła II - WIKIJP2
Skocz do: nawigacja, szukaj
Treść hasła została przygotowana z wykorzystaniem publikacji
o. Maciej Zięba OP. „Jestem z Wami: kompendium twórczości i nauczania Karola Wojtyły - Jana Pawła II”, Wydawnictwo M, Kraków 2010

Testament Jana Pawła II - spisany odręcznie przez papieża-Polaka dokument, opatrzony oficjalną pieczęcią papieską, przekazujący garść refleksji Jana Pawła II na temat jego ziemskiego życia oraz pozostawiający dyspozycje co do jego ostatniej woli jako Biskupa Rzymu i papieża Kościoła katolickiego. Oryginalnie sporządzony w języku polskim. Testament odpieczętowano w dniach poprzedzających pogrzeb papieża, pomiędzy 3 a 5 kwietnia 2005. Najpierw został on odczytany członkom Kolegium Kardynalskiego przez kardynała kamerlinga Eduardo Martíneza Somalo i dziekana Kolegium Kardynalskiego kard. Josepha Ratzingera, a następnie udostępniony środkom masowego przekazu. W pierwszą niedzielę po pogrzebie Jana Pawła II, 10 kwietnia 2005 testament odczytano również z ambon polskich kościołów podczas niedzielnej Eucharystii.

Ostatnia wola Jana Pawła II / o. M. Zięba OP

Testament, to najbardziej osobisty, siedmiokrotnie uzupełniany tekst Jana Pawła II. Powstawał w czasie rekolekcji wielkopostnych, od pierwszych w 1979, do jubileuszowych – w roku 2000. Papież już na wstępie podkreśla, że nie pozostawia po sobie własności, którą należałoby zadysponować. Testament Ojca Świętego nie jest więc – jak to przyjęte – rozdysponowaniem posiadanych dóbr, lecz raczej zbiorem jego uwag poczynionych z myślą o śmierci. Niewątpliwie cechuje je bardzo głęboka ufność wobec Boga. Wyrażam najgłębszą ufność, że przy całej mojej słabości Pan udzieli mi każdej łaski potrzebnej, aby sprostać Jego Woli, wszelkim zadaniom, doświadczeniom i cierpieniom – zapisał Jan Paweł II. Podczas pierwszych rekolekcji po zamachu na Placu Świętego Piotra dopisał jeszcze – tym głębiej czuję, że znajdują się całkowicie w Bożych Rękach.

I wszyscy, którzy byli świadkami odchodzenia Jana Pawła II, a odchodził do Pana na oczach świata, widzieli, że zaufanie, które w Bogu pokładał zostało spełnione.

Gdzieniegdzie pojawiają się też uwagi bardziej ogólne, na przykład o wielkiej wdzięczności za dar Soboru Watykańskiego II lub o współczesnym męczeństwie i prześladowaniu Kościoła, często okrutniejszym niż było to w pierwszych wiekach chrześcijaństwa; albo też konstatacja, że czasy w których żyjemy, są niewymownie trudne i niespokojne (24 lutego – 1 marca 1980). W Polsce wkrótce nastał czas "Solidarności" zwalczanej przez rząd PRL i otoczonej wrogością przez wszystkie rządy krajów komunistycznych. W 2000 Jan Paweł II skomentował to stwierdzając, że od jesieni roku 1989 sytuacja ta uległa zmianie. Papież podziękował też Opatrzności, że "zimna wojna" zakończyła się bez konfliktu nuklearnego, którego groźba przez dziesięciolecia wisiała nad światem.

Testament kończą przywołane po łacinie słowa Ukrzyżowanego: in manus Tuas Domine commendo spiritum meum – w ręce Twoje, Panie, oddaję ducha mego. Ale nieco wcześniej Jan Paweł II zapisuje swoistą – wolno chyba użyć tego terminu – litanię wdzięczności za dar spotkania w swym życiu z innymi ludźmi. Dziękuje więc wszystkim swoim współpracownikom, duchownym i świeckim, z którymi zetknął się w ciągu dwudziestu lat pontyfikatu. Potem wspomina tych, których spotkał pełniąc posługę Biskupa Rzymu: Jakże nie ogarnąć wdzięczną pamięcią wszystkich na świecie Episkopatów, z którymi spotykałem się w rytmie odwiedzin "ad limina Apostolorum"? Jakże nie pamiętać tylu Braci chrześcijan – nie-katolików? A rabina Rzymu? I tylu innych przedstawicieli religii pozachrześcijańskich? A ilu przedstawicieli świata kultury, nauki, polityki, środków przekazu?

Potem Papież powraca do Polski, do czasów swego dzieciństwa i młodości: W miarę, jak zbliża się kres mego ziemskiego życia, wracam pamięcią do jego początku, do moich Rodziców, Brata i Siostry (której nie znałem, bo zmarła przed moim narodzeniem), do wadowickiej parafii, gdzie zostałem ochrzczony, do tego miasta mojej młodości, do rówieśników, koleżanek i kolegów ze szkoły podstawowej, z gimnazjum, z uniwersytetu, do czasów okupacji, gdy pracowałem jako robotnik, a potem do parafii w Niegowici, i krakowskiej św. Floriana, do duszpasterstwa akademickiego, do środowiska... do wielu środowisk... w Krakowie, w Rzymie... do osób, które Pan mi szczególnie powierzył – wszystkim pragnę powiedzieć jedno: "Bóg Wam zapłać"!

In manus Tuas Domine commendo spiritum meum.

Kształt testamentu

Widniejące na dokumencie daty wskazują, że był on pisany oraz kilkukrotnie modyfikowany w latach 1979 - 2000. Znaczna część dopisków została dokonana podczas rekolekcji wielkopostnych, zazwyczaj odprawianych przez papieża w marcu. Rozpoczynający się od doksologii (prostego wezwania do Trójcy Świętej) testament zawiera w pierwszej części krótką refleksję Jana Pawła II dotyczącą zbliżającej się chwili odejścia z tego świata. Papież wskazał również, że sporządzając zapis swojej ostatniej woli inspirował się testamentem jednego ze swoich poprzedników, Pawła VI.

„Czuwajcie, bo nie wiecie, kiedy Pan wasz przybędzie” (por. Mt 24, 42) - te słowa przypominają mi ostateczne wezwanie, które nastąpi wówczas, kiedy Pan zechce. Pragnę za nim podążyć i pragnę, aby wszystko, co składa się na moje ziemskie życie, przygotowało mnie do tej chwili. Nie wiem, kiedy ona nastąpi, ale tak jak wszystko, również i tę chwilę oddają w ręce Matki mojego Mistrza: totus Tuus. W tych samych rękach matczynych zostawiam wszystko i Wszystkich, z którymi związało mnie moje życie i moje powołanie. W tych Rękach zostawiam nade wszystko Kościół, a także mój Naród i całą ludzkość. Wszystkim dziękuję. Wszystkich proszę o przebaczenie. Proszę także o modlitwę, aby Miłosierdzie Boże okazało się większe od mojej słabości i niegodności.
— Tekst dokumentu na portalu opoka.org.pl[1].


Jan Paweł II zaznaczył również we wstępie testamentu prośbę o zniszczenie pozostawionych po sobie notatek osobistych. Zadeklarował, że nie pozostawia po sobie majątku, a rzeczy osobiste zalecił rozdysponować swoim współpracownikom wedle uznania. W 1992 roku dodał adnotację, że życzy sobie pochowania w ziemi, bez sarkofagu, a wybór miejsca pochówku pozostawił decyzji Kolegium Kardynalskiego i Rodaków. Do tych słów papież jeszcze dwukrotnie nawiązywał w dalszych dopiskach w latach 1982 i 1985, gdy uściślił, że słowo "rodacy" odnosi się do Metropolity Krakowskiego oraz Konferencji Episkopatu Polski. W dopisku z 1985 roku podkreślił następnie, że wzmianka o decyzji rodaków w kwestii przyszłego pochówku nie oznacza jednakże absolutnej konieczności konsultowania się Kolegium Kardynalskiego z Kościołem polskim w tej sprawie[2].

Dopisek z 1980 roku

Na przełomie lutego i marca 1980 roku papież-Polak zawarł w dokumencie wzmiankę o trudnej sytuacji Kościoła katolickiego prześladowanego w wielu krajach świata, jak również napiętej sytuacji międzynarodowej i eskalacji przemocy politycznej we Włoszech, która w tym kraju miała miejsce na przełomie lat 70. i 80.:

Czasy, w których żyjemy, są niewymownie trudne i niespokojne. Trudna także i nabrzmiała właściwą dla tych czasów próbą - stała się droga Kościoła, zarówno Wiernych jak i Pasterzy. W niektórych krajach, (jak np. w tym, o którym czytałem w czasie rekolekcji), Kościół znajduje się w okresie takiego prześladowania, które w niczym nie ustępuje pierwszym stuleciom, raczej je przewyższa co do stopnia bezwzględności i nienawiści. Sanguis Martyrum - semen Christianorum. A prócz tego - tylu ludzi ginie niewinnie, choćby i w tym kraju, w którym żyjemy...
— tamże[3].


Refleksje z Roku Jubileuszowego 2000

Najobszerniejsze dopiski w testamencie zostały poczynione przez Jana Pawła II na 5 lat przed jego śmiercią, podczas rekolekcji wielkopostnych w roku III Millennium. Nawiązał w nich do postaci kard. Stefana Wyszyńskiego, który po elekcji Karola Wojtyły na konklawe w październiku 1978 roku zapowiedział, że nowy papież przeprowadzi Kościół w III tysiąclecie i obchodów Roku Jubileuszowego rozpoczętych w Wigilię Bożego Narodzenia 1999 roku symbolicznym otwarciem przez papieża Bramy Wielkiego Jubileuszu w Bazylice św. Piotra. Spoglądając na swoje dotychczasowe życie wyraził również wdzięczność Bogu za zmiany społeczno-polityczne w Europie Środkowo-Wschodniej i zniwelowanie ryzyka globalnego konfliktu nuklearnego, którego groźba dawała się odczuć na początku lat 80. Wspomniał także wpływ i dziedzictwo Soboru Watykańskiego II nazywając go wielkim darem dla Kościoła. Przypominał też o spotkaniach z Kościołami lokalnymi z całego świata, a także o dialogu ekumenicznym i międzyreligijnym. W ostatniej części zapisków powrócił do młodzieńczych lat spędzonych w Wadowicach i Krakowie, początków pracy kapłańskiej oraz postaci związanych ze Środowiskiem, jak również wspomniał swoją rodzinę, w tym po raz pierwszy, swoją starszą siostrę Olgę urodzoną i zmarłą tego samego dnia na cztery lata przed narodzinami przyszłego papieża.

W miarę, jak zbliża się kres mego ziemskiego życia, wracam pamięcią do jego początku, do moich Rodziców, Brata i Siostry (której nie znałem, bo zmarła przed moim narodzeniem), do wadowickiej parafii, gdzie zostałem ochrzczony, do tego miasta mojej młodości, do rówieśników, koleżanek i kolegów ze szkoły podstawowej, z gimnazjum, z uniwersytetu, do czasów okupacji, gdy pracowałem jako robotnik, a potem do parafii w Niegowici, i krakowskiej św. Floriana, do duszpasterstwa akademickiego, do środowiska ... do wielu środowisk ... w Krakowie, w Rzymie ... do osób, które Pan mi szczególnie powierzył - wszystkim pragnę powiedzieć jedno: «Bóg Wam zapłać»! «In manus Tuas, Domine, commendo spiritum meum» (łac. «W ręce Twoje Panie składam ducha mojego» - przyp. redakcji)
— tamże[4].


Dalszy rezonans testamentu

W Polsce, obok odczytania dokumentu w Kościołach w niedzielę 10 kwietnia 2005, pełną wersję testamentu zamieściły niemal wszystkie wysokonakładowe gazety codzienne, jak również tygodniki opinii. Dokument ukazał się również drukiem w wielu katolickich oficynach wydawniczych. Od momentu pogrzebu Jana Pawła II treść testamentu stała się również popularnym tematem recytacji, inscenizacji i wykonań słowno-muzycznych, towarzyszącym kolejnym rocznicom śmierci Jana Pawła II jak i uroczystościom związanym z beatyfikacją w 2011 roku.

Nunc dimittis

W dopisku z marca 2000 Jan Paweł II przywołał słowa „Nunc dimittis” (tymi słowami - po polsku: "Teraz, pozwól odejść" - rozpoczyna się kantyk Symeona w wersji zamieszczonej w łacińskim brewiarzu – tę modlitwę Jan Paweł II odmawiał codziennie wieczorem przed udaniem się na spoczynek). Papież, prowadząc rozważania o swojej ewentualnej śmierci i zakończeniu posługi, podniósł kwestię, czy tak jak Symeon, zobaczywszy Jezusa, wypowiedział słowa kantyku, tak czy on sam wprowadziwszy Kościół w III tysiąclecie (czym wypełnił swoje zadanie jako Biskup Rzymu) powinien wypowiedzieć analogiczne słowa. Pierwsze relacje dziennikarskie po upublicznieniu testamentu (w kwietniu 2005) błędnie interpretowały ten właśnie fragment - niektórzy dziennikarze, niedostatecznie znający łacinę, przetłumaczyli słowa „Nunc dimittis” jako... „Nigdy nie podam się do dymisji”.

Kontrowersje wokół wydania notatek Jana Pawła II w 2014 roku

Na początku 2014 kard. Stanisław Dziwisz poinformował, że krakowskie wydawnictwo ZNAK wyda jeszcze w styczniu niepublikowane dotąd, prywatne zapiski Jana Pawła II. Decyzja upublicznienia notatek wywołała kontrowersje i krytyczne oceny niektórych komentatorów, podkreślających, że wydanie zapisków jest sprzeczne z ostatnią wolą papieża-Polaka zawartą w jego testamencie[5].

Nie pozostawiam po sobie własności, którą należałoby zadysponować. Rzeczy codziennego użytku, którymi się posługiwałem, proszę rozdać wedle uznania. Notatki osobiste spalić. Proszę, ażeby nad tymi sprawami czuwał Ks. Stanisław, któremu dziękuję za tyloletnią wyrozumiałą współpracę i pomoc. Wszystkie zaś inne podziękowania zostawiam w sercu przed Bogiem Samym, bo trudno je tu wyrazić.
— fragment "Testamentu" - zapisu z marca 1979.


Odpowiadając na zarzuty, kard. Dziwisz ocenił, że w jego opinii treść opublikowanych notatek może mieć ważne znaczenie dla poznania duchowości Jana Pawła II:

Co trzeba było zniszczyć, zostało zniszczone - powiedział kardynał podczas prezentacji książki. - Nie spaliłem notatek Jana Pawła II, gdyż są one kluczem do zrozumienia jego duchowości, czyli tego, co jest najbardziej wewnętrzne w człowieku: jego relacji do Boga, do drugiego człowieka i do siebie.
— wypowiedź dla dziennika Super express z 24 stycznia 2014[6].


Przypisy

  1. http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/inne/testament_jp2_20050407.html
  2. tamże
  3. tamże
  4. tamże
  5. ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, Dziwisz powinien spalić notatki Jana Pawła II, wypowiedź dla portalu fronda.pl z 22 stycznia 2014 roku http://www.fronda.pl/a/ks-isakowicz-zaleski-kard-dziwisz-powinien-spalic-notatki-jana-pawla-ii,33765.html
  6. http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/dziwisz-zama-testament-papieza-notatki-jana-pawla-ii-beda-opublikowane_377378.html

Źródła

Bibliografia

  • Testament Ojca Świętego Jana Pawła II, Pallotinum, Poznań 2005. ISBN 8370145167 W bibliotece.jpg
  • o. Maciej Zięba OP, Jestem z Wami: kompendium twórczości i nauczania Karola Wojtyły - Jana Pawła II, Wydawnictwo M, Kraków 2010, s. 329-331 ISBN 9788375952520 W bibliotece.jpg

Linki zewnętrzne