Pielgrzymka zagraniczna (98)

Z Centrum Myśli Jana Pawła II - WIKIJP2
Skocz do: nawigacja, szukaj
Treść hasła została przygotowana z wykorzystaniem treści publikacji 
(red.) Antoni Jackowski, Izabela Sołjan, "Leksykon pielgrzymek Jana Pawła II", Wydawnictwo WAM, Kraków 2005.
o. Maciej Zięba OP, „Jestem z Wami: kompendium twórczości i nauczania Karola Wojtyły - Jana Pawła II”, Wydawnictwo M, Kraków 2010

Dziewięćdziesiąta ósma podróż apostolska (poza terytorium Watykanu i Włoch) odbyta przez Jana Pawła II w dniach 16 – 19 sierpnia 2002 roku. Celem były odwiedziny Polski. Była to ósma pielgrzymka Ojca Świętego do Ojczyzny.

Przebieg pielgrzymki

16 – 19 sierpnia 2002 POLSKA

Cel pielgrzymki

Konsekracja świątyni Bożego Miłosierdzia w Krakowie Łagiewnikach i ostateczne potwierdzenie kultu Bożego Miłosierdzia w świecie. Uczczenie jubileuszu 400-lecia sanktuarium pasyjno-maryjnego w Kalwarii Zebrzydowskiej. Beatyfikacja trzech polskich duchownych i serafitki.

Przebieg wizyty w Polsce

  • 17 sierpnia
    • KRAKÓW: Krótki postój przy ołtarzu polowym w pobliżu kościoła oo. Dominikanów • Krótki postój przy szpitalu Bonifratrów • Msza św. konsekracyjna w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach (ok. 20 tys. uczestników) • Wizyta na terenie budowy Kampusu 600-lecia Odnowienia Uniwersytetu Jagiellońskiego i biblioteki Papieskiej Akademii Teologicznej w Pychowicach • Odwiedziny domu przy ul. Tynieckiej 10, gdzie Ojciec Święty mieszkał jako student w 1. 1938-1944 i gdzie 18 II 1941 zmarł Jego ojciec • Krótki postój przy ołtarzu polowym w kościele oo. Salezjanów na Dębnikach, dawnym kościele parafialnym Karola Wojtyły • W Pałacu Arcybiskupim Ojciec Święty przyjął na prywatnych audiencjach prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego z małżonką, premiera Leszka Millera z małżonką, przedstawicieli władz województwa i miasta Krakowa oraz działaczy samorządu • Spotkanie z wiernymi (kilka tysięcy) czekającymi przed oknami kurii metropolitalnej
  • 18 sierpnia
    • KRAKÓW: Msza św. beatyfikacyjna na Błoniach (2,5 min wiernych z całej Polski i z różnych stron świata). Beatyfikacja Zygmunta Szczęsnego Felińskiego, Jana Balickiego, Jana Beyzyma oraz serafitki Sancji Szymkowiak. We mszy św. uczestniczyli m.in. prezydenci Polski, Litwy i Słowacji • Przejazd przez Rynek Główny i krótki postój przed kościołem Mariackim • Wizyta w katedrze wawelskiej i długa cicha modlitwa przy konfesji św. Stanisława, Biskupa i Męczennika • Krótki postój na placu kościoła św. Floriana, gdzie w 1. 1949-1951 Karol Wojtyła był wikarym • Cmentarz Rakowicki - modlitwa przy grobowcu rodziny Wojtyłów i Kaczorowskich • Pałac Arcybiskupi - na dziedzińcu wewnętrznym spotkanie z osobami zaangażowanymi w przygotowanie pielgrzymki Ojca Świętego do Polski • Kolacja z grupą kolegów i koleżanek z czasów szkolnych • Krótkie spotkanie (z okna kurii) z wiernymi
  • 19 sierpnia
    • KRAKÓW: Krótki postój przed kościołem Najświętszego Salwatora
    • SKAWINA: Krótki postój przed kościołem Miłosierdzia Bożego
    • RADZISZÓW: Krótki postój w pobliżu miejscowego kościoła
    • KALWARIA ZEBRZYDOWSKA: Sanktuarium - cicha modlitwa w kaplicy Matki Bożej • Msza św. upamiętniająca 400-lecie istnienia sanktuarium (1602-2002) - ponad 60 tys. wiernych • W drodze powrotnej do Krakowa przelot helikopterem nad Wadowicami, Ludźmierzem i Tatrami
    • KRAKÓW: Bielany - wizyta w eremie kamedułów • Tyniec - wizyta w opactwie benedyktynów • Lotnisko Balice - uroczystość pożegnania

Charakterystyka i najważniejsze przesłanie pielgrzymki

Pielgrzymka odbywała się pod hasłem Bóg bogaty w miłosierdzie (Ef 2,4). Po powrocie do Watykanu, Ojciec Święty mówił w Castel Gandolfo (21 sierpnia): Słowa te rozbrzmiewały często podczas mojej pielgrzymki apostolskiej. Istotnie, głównym celem wizyty było właśnie ponowne głoszenie Boga «bogatego w miłosierdzie», zwłaszcza przez konsekrację nowego Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach. Nowa świątynia stanowić będzie centrum, z którego promieniować będzie na cały świat blask miłosierdzia Bożego. (...) Miłosierdzie jest jednym z najpiękniejszych przymiotów Stwórcy i Odkupiciela, a Kościół stara się przybliżyć ludzi do tego niewyczerpanego źródła, którego jest depozytariuszem i szafarzem. Oto dlaczego pragnąłem powierzyć miłosierdziu Bożemu moją Ojczyznę, Kościół i całą ludzkość. Jan Paweł II zwrócił się do rodaków, określając mszę św. na krakowskich Błoniach z udziałem milionów wiernych jako (...) żywą ikonę modlącego się Kościoła i jakże wymowne świadectwo wiary Ludu Bożego w Polsce.

Wizyta w krakowskich Łagiewnikach była wielkim wołaniem o Miłosierdzie Boże dla współczesnego świata. Znalazło to swój wyraz zwłaszcza w przejmującym Akcie zawierzenia świata Bożemu Miłosierdziu. W wygłoszonej homilii Ojciec Święty mówił m.in.: Dlatego dziś w tym sanktuarium chcę dokonać uroczystego aktu zawierzenia świata Bożemu miłosierdziu. Czynię to z gorącym pragnieniem, aby orędzie o miłosiernej miłości Boga, które tutaj zostało ogłoszone za pośrednictwem Siostry Faustyny, dotarło do wszystkich mieszkańców ziemi i napełniało ich serca nadzieją. Niech to przesłanie rozchodzi się z tego miejsca na całą naszą umiłowaną Ojczyznę i na cały świat. Niech się spełnia zobowiązująca obietnica Pana Jezusa, że stąd ma wyjść «iskra, która przygotuje świat na ostateczne Jego przyjście» (Dzienniczek, 1732). Trzeba tę iskrę Bożej łaski rozniecać. Trzeba przekazywać światu ogień miłosierdzia. W miłosierdziu Boga świat znajdzie pokój, a człowiek szczęście! To zadanie powierzam wam, drodzy bracia i siostry, Kościołowi w Krakowie i w Polsce oraz wszystkim czcicielom Bożego miłosierdzia, którzy tutaj przybywać będą z Polski i z całego świata. Bądźcie świadkami miłosierdzia!.

Do miłosierdzia Bożego nawiązał Jan Paweł II również w homilii wygłoszonej podczas mszy św. beatyfikacyjnej na krakowskich Błoniach. Rozpoczął ją od słów Pana Jezusa zawartych w Ewangelii św. Jana: To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem (J 15,12). Ojciec Święty mówił m.in.: Pełnia tej miłości [Boga] objawiła się w ofierze Krzyża. Nikt bowiem «nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich» (J 15,13). Taka jest miara miłosiernej miłości! Taka jest miara miłosierdzia Bożego! Kiedy uświadamiamy sobie tę prawdę, zdajemy sobie sprawę, iż Chrystusowe wezwanie do miłości wyznacza nam wszystkim tę samą miarę. Doznajemy niejako przynaglenia, abyśmy korzystając z daru miłosiernej miłości Boga, sami z dnia na dzień oddawali życie czyniąc miłosierdzie wobec braci. Uświadamiamy sobie, że Bóg, okazując nam miłosierdzie, oczekuje, że będziemy świadkami miłosierdzia w dzisiejszym świecie. Następnie pojawia się tak bliski zawsze Ojcu Świętemu wątek krakowski: Wezwanie do dawania świadectwa miłosierdziu brzmi szczególnie wymownie tu, w umiłowanym Krakowie, nad którym góruje sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach (...). To tu wezwanie brzmi znajomo, bo odwołuje się do wielowiekowej tradycji tego miasta, której szczególnym znamieniem była zawsze gotowość do niesienia pomocy potrzebującym. Nie można zapomnieć, że z tej tradycji wyrosło wielu świętych, błogosławionych – kapłanów, osób konsekrowanych i wiernych świeckich - którzy poświęcili swe życie posłudze miłosierdzia (...). Dziś to dziedzictwo zostało przekazane w nasze ręce i nie może pójść w zapomnienie. W dalszej części homilii Jan Paweł II wołał: Trzeba, ażeby Jego [Pana Jezusa] orędzie o miłosiernej miłości zabrzmiało z nową mocą. Świat potrzebuje tej miłości. Nadszedł czas, żeby Chrystusowe przesłanie dotarło do wszystkich, zwłaszcza do tych, których człowieczeństwo i godność zdają się zatracać w misterium iniquitatis. Nadszedł czas, aby orędzie o Bożym miłosierdziu wlało w ludzkie serca nadzieję i stało się zarzewiem nowej cywilizacji – cywilizacji miłości.

Wizyta Jana Pawła II w Kalwarii Zebrzydowskiej stanowiła niejako nawiedziny Swojej Matki i Opiekunki - Pani Kalwaryjskiej. Przez cały czas czuło się wielkie zawierzenie Ojca Świętego kalwaryjskiej Matce Miłosierdzia, a końcowym wyrazem tego była Jego wstrząsająca modlitwa. W sposób bezpośredni i ludzki, a jednocześnie odpowiadający funkcji Namiestnika Chrystusowego zwracał się do Niej o pomoc i modlitwę dla Siebie, Kościoła powszechnego, Polski, biskupów, osób konsekrowanych i wszystkich wiernych. Na zakończenie modlitwy Jan Paweł II ponowił swój akt całkowitego zawierzenia Maryi – Totus Tuus! W homilii Ojciec Święty modlił się też do Matki Bożej, aby wypraszała jedność wiary, jedność ducha i myśli, jedność rodzin i jedność społeczną. Oto się modlę dzisiaj razem z wami: Matko Kalwaryjska, spraw «byśmy byli między sobą jedno, i z Tobą».

Niektóre etapy pielgrzymki miały charakter bardzo sentymentalny. Papież często nawiązywał do swojej „krakowskiej" biografii. Zatrzymując się na terenie budowy Kampusu Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz Biblioteki PAT, mówił m.in.: Codziennie modlę się za wasze uczelnie, za Uniwersytet Jagielloński w Krakowie (...), ma kwitnąć akademia, ma kwitnąć Uniwersytet Jagielloński. Na Błoniach mówił: Dziękuję wam, Błonia krakowskie, za waszą gościnę, wielokrotną i tę dzisiejszą. Bóg zapłać. Chciałbym dodać: «i do zobaczenia». Ale to już jest całkowicie w Bożych rękach. Pozostawiam to bez reszty Bożemu miłosierdziu. A przemówienie pożegnalne na lotnisku w Balicach Jan Paweł II zakończył słowami: A na końcu cóż powiedzieć: żal odjeżdżać!. (AJ)

Nadszedł czas świadectwa / o. M. Zięba OP

Wspólnym mianownikiem papieskich wystąpień w tej zaledwie czterodniowej pielgrzymce Jana Pawła II do Polski w sierpniu 2002 było realistyczne ukazanie kondycji człowieka – istoty umiejącej transcendować swoje czyny, a więc realnie zdolnej do czynienia zła, a zarazem zdolnej też do czynienia realnego dobra. Dlatego częste w zachodnich oraz w polskich mediach próby tłumaczenia, że w przemówieniach chodzi o krytykę kapitalizmu, liberalizmu czy wolnego rynku lub demokracji, były – nie po raz pierwszy – strukturalnym spłyceniem myśli Papieża.

Już w czasie powitania na lotnisku w Balicach Jan Paweł II mówił krytycznie o systemach opartych na materialistycznej wizji człowieka. Trzeba jednak dodać, że definiował on materializm bardzo szeroko, gdyż w jego przekonaniu również byty wirtualne, a także rzeczywistość duchowa mogą być traktowane materialistycznie, jeśli traktuje się je jako materiał – środek do celu, jeśli wykorzystuje się je instrumentalnie. Ten duch wszechobejmującego pragmatyzmu dominuje w naszej dzisiejszej kulturze, w naszym życiu politycznym, ekonomicznym, a także w mediach i życiu codziennym. Procenty oglądalności, stopy wzrostu, miary popularności i efektywność stają się współczesnymi bożkami. Papież pragnął zatem ukazać i objawić zawarte w takich praktycznych kultach niebezpieczeństwo dehumanizacji człowieka. Było to wyraźnie dostrzegalne w papieskiej homilii w Łagiewnikach i – szczególnie – na Błoniach.

Papież nie wchodził w spory o konkretny system polityczny czy gospodarczy, ale w spór o człowieka. Krytykował fałszywą ideologię wolności i propagandę liberalizmu, negującą związek między prawdą i wolnością (trzeba dodać – patrząc historycznie – że dla większości liberałów związek ten był czymś naturalnym). Współcześnie bowiem istnieje realne niebezpieczeństwo oddzielania prawdy od wolności, a ściślej mówiąc, dominuje negacja istnienia prawdy, która zwalnia człowieka od odpowiedzialności za swoje czyny. Wiąże się z tym problem ateizmu, przynajmniej praktycznego (życie, tak jak by Boga nie było, a nawet stawianie samego siebie na Jego miejsce – Błonia) oraz papieska polemika z obecną w kulturze – od oświecenia – wizją Boga jako rywala człowieka.

Ze sporu o naturę człowieka – pokazywał Jan Paweł II – wypływa też spór o naturę świata, o przyczyny zła i niesprawiedliwości, a zatem czy świat jest rzeczywistością, w której zło jest przypadkowe i można je wyeliminować przez postęp nauki i edukacji, genetyki i wychowania, czy też jest ono nieodłącznie wpisane w kondycję świata po grzechu pierworodnym? Czy wzrost ekonomiczny i lepsza dystrybucja dóbr, połączona z powszechnym i politycznie poprawnym nauczaniem, wymaże możliwość budowy Auschwitz i archipelagu Gułag z ludzkiej historii? Czy wyeliminuje z dziejów raz na zawsze terroryzm oraz przestępczość?

A może jest to tylko naiwny post-oświeceniowy optymizm, oderwany od rzeczywistości, który przez ignorowanie realności zła, przez naiwną wiarę, że zło można skutecznie wyeliminować z ludzkich dziejów, w swoich skutkach może być śmiertelnie niebezpieczny? Ongiś, nawet w czasie wizyty w Auschwitz, Jan Paweł II podkreślał siłę dobra, możliwość zwycięstwa ducha w najstraszniejszych nawet okolicznościach. Teraz z kolei przypominał, że mysterium iniquitatis (tajemnica nieprawości) nieusuwalnie wpisane jest w dzieje człowieka, a wiek XX, naznaczony nim w sposób szczególny, w straszny sposób potwierdził empirycznie tę gorzką prawdę.

To właśnie zgoda na trudną prawdę o rozdwojonej – w stronę prawdziwego dobra jak i realnego zła – ludzkiej naturze ukazuje (przed czym częstokroć wzbrania się współczesny człowiek), że potrzebuje on, że wszyscy potrzebujemy, miłosierdzia. Bowiem tylko miłosierdzie Boże może pomóc człowiekowi przekroczyć zło, podnieść się z upadku i przywrócić zranioną nadzieję. I jedynie miłosierdzie Boże oraz ludzkie może przerwać logikę gniewu i nienawiści, odwetu i zemsty. Ta prawda nie upokarza człowieka. Wręcz przeciwnie, dopiero wtedy objawia się nam ludzka godność, wszak sam Stwórca zaangażowany w dzieło Odkupienia pragnie obmyć człowieka ze zła w zdroju swej miłosiernej miłości. Takie właśnie przesłanie, taką prawdę o ludzkiej kondycji i taką wielką wizję przywiózł Ojciec Święty w swojej ostatniej podróży do Polski, oświetlając nam prawdę o grzechu i o sądzie oraz o Bogu bogatym w miłosierdzie; prawdę, która nie umniejsza, nie deprecjonuje wyjątkowości człowieka, jak to się wydawało w ostatnich wiekach różnym, często bardzo wybitnym niechrześcijańskim myślicielom i politykom, lecz umożliwia realistyczne spojrzenie na ludzką naturę, a nawet więcej – ukazuje źródło godności człowieka.

Niesłychanie ważne w tej pielgrzymce było również to, o czym Jan Paweł II prawie nie wspominał w swoich przemówieniach – modlitwa. Tym razem Ojciec Święty prawdę o życiu modlitwy głównie pokazywał. Jego osobista modlitwa oraz wielka prośba o modlitwę za życia i po śmierci w Kalwarii Zebrzydowskiej, nieoczekiwana wizyta w dwóch kontemplacyjnych opactwach na Bielanach i w Tyńcu, a przede wszystkim telewizyjna półgodzinna transmisja papieskiego milczenia z Wawelu podczas nieszporów były katechezą o niezwykłej sile wyrazu, mówiącej o priorytecie modlitwy w życiu chrześcijanina.

Podczas tej pożegnalnej z Polską pielgrzymki bardzo silnie obecny był też wątek eschatologii, owej wiecznej młodości w Bogu, pomimo starości i śmierci, wspomnianej przez Papieża z okna arcybiskupiego domu przy Franciszkańskiej. To w tym eschatologicznym, niejako kosmicznym planie Jan Paweł II postawił zadania dla Kościoła w naszej Ojczyźnie, cytując w Łagiewnikach Dzienniczek s. Faustyny, że stąd ma wyjść iskra, która przygotuje świat na ostateczne Jego przyjście. Jeżeli dołożymy do tego inny cytat, inwokację z pożegnalnego przemówienia: Ojczyzno moja kochana, Polsko, Bóg Cię wywyższa i wyszczególnia, ale umiej być wdzięczna! – uzyskujemy perspektywę, która ludzi Ewangelii raczej poraża i przestrasza, niż porywa do entuzjazmu; i która skutecznie leczy z wszelkich przejawów narodowej dumy. Interpretacja owych słów musi bowiem być, tak jak to zawsze czynił Ojciec Święty, wolna od akcentów nacjonalizmu czy narodowego mesjanizmu. Wywyższenie bowiem w języku Ewangelii oznacza Krzyż, wyszczególnienie – oznacza pokorę i służbę.

Dopiero w takim kontekście możemy próbować odczytywać liczne papieskie wezwania do bycia świadkami miłosierdzia, a także do tworzenia oraz realizacji duszpasterskiego programu miłosierdzia. Tu chodzi o znacznie więcej, nieskończenie wręcz więcej niż jedynie o apele o lepszą, skuteczniejszą działalność charytatywną i o większą wrażliwość serc sponsorów oraz działaczy. Chodzi – co Jan Paweł II z wielką mocą podkreślił na Błoniach – o otwarcie się na wyobraźnię miłosierdzia, by dostrzec nowe potrzeby i możliwości; aby odmienić serca, by dostrzec wezwanie do przekroczenia poczucia beznadziei czy rezygnacji na rzecz dynamicznego i kreatywnego spojrzenia na naszą rzeczywistość, i tę wokół mnie, i tę szerszą – polską, by zanieść w nią dobro, zwłaszcza tam, gdzie są najsłabsi i opuszczeni, tam, gdzie go najbardziej brakuje. Ten powracający w homilii na Błoniach refren: nadszedł już czas!, był podsumowaniem nauczania Jana Pawła na polskiej ziemi. Był wezwaniem do złożenia świadectwa.

Takie było rozstanie Jana Pawła II z Ojczyzną. Takie wezwanie pozostawił Kościołowi – nam wszystkim.

I zostały nam jeszcze ostatnie słowa Papieża wypowiedziane na polskiej ziemi: A na końcu, cóż powiedzieć: żal odjeżdżać!

Źródła

Bibliografia

  • (red.) Antoni Jackowski, Izabela Sołjan, Leksykon pielgrzymek Jana Pawła II, Wyd. WAM, Kraków 2005, s.504-507 W bibliotece.jpg
  • o. Maciej Zięba OP, Jestem z Wami: kompendium twórczości i nauczania Karola Wojtyły - Jana Pawła II, Wydawnictwo M, Kraków 2010, s. 296-300 ISBN 9788375952520 W bibliotece.jpg
  • Jan Paweł II, Dzieła zebrane, Wydawnictwo M, Kraków 2006, t. IX, s. 895-922. W bibliotece.jpg
  • Insegnamenti di Giovanni Paolo II, Libreria Editrice Vaticana, Rzym xxx, t.XXV,2, s.163-200 W bibliotece.jpg

Linki zewnętrzne

Materiały video:

Zobacz także