Pielgrzymka zagraniczna (18)

Z Centrum Myśli Jana Pawła II - WIKIJP2
Skocz do: nawigacja, szukaj
Treść hasła została przygotowana z wykorzystaniem treści publikacji  
(red.) Antoni Jackowski, Izabela Sołjan, "Leksykon pielgrzymek Jana Pawła II", Wydawnictwo WAM, Kraków 2005. 
o. Maciej Zięba OP, „Jestem z Wami: kompendium twórczości i nauczania Karola Wojtyły - Jana Pawła II”, Wydawnictwo M, Kraków 2010

Osiemnasta podróż apostolska (poza terytorium Watykanu i Włoch) odbyta przez Jana Pawła II w dniach 16 – 23 czerwca 1983 roku. Celem były odwiedziny Polski. Była to druga pielgrzymka Jana Pawła II do Ojczyzny.

Przebieg pielgrzymki

16 – 23 czerwca 1983 POLSKA

Cel pielgrzymki

Jubileusz 600-lecia Jasnej Góry. Beatyfikacje: Rafała Kalinowskiego, Alberta Chmielowskiego, Urszuli Ledóchowskiej. Wobec trwającego w Polsce stanu wojennego podróż tę nazwano pielgrzymką narodowych nadziei.

Przebieg wizyty w Polsce

  • 18 czerwca
    • WARSZAWA: Modlitwa przed pomnikiem Bohaterów Getta oraz na terenie Pawiaka
    • NIEPOKALANÓW: Wizyta celem uczczenia pamięci św. Maksymiliana Marii Kolbe - modlitwa w celi Świętego • Spotkanie z zakonnikami • Msza św. dziękczynna ku czci św. Maksymiliana
    • CZĘSTOCHOWA: Krótka modlitwa w katedrze. Spotkanie z chorymi
    • CZĘSTOCHOWA JASNA GÓRA: Przemówienie do uczestników pielgrzymki z diecezji szczecińsko-kamieńskiej • Cudowna Kaplica - prywatna modlitwa. Przekazanie Matce Bożej Częstochowskiej jako wotum za ocalenie życia przestrzelonego pasa sutanny • Apel Jasnogórski - spotkanie z młodzieżą przybyłą z całej Polski
  • 19 czerwca
    • CZĘSTOCHOWA JASNA GÓRA: Cudowna Kaplica-msza św., spotkanie z paulinami • Jubileuszowa msza św. na wałach (ponad 1 min pątników). Przed zakończeniem mszy św. Anioł Pański • Koronacja cudownych wizerunków Matki Bożej z Lubaczowa, Brdowa, Stoczka Warmińskiego i Zielenic • Udział w sesji Konferencji Episkopatu Polski • Apel Jasnogórski
  • 20 czerwca
    • POZNAŃ: Park kultury - msza św. beatyfikacyjna m. Urszuli Ledóchowskiej • Katedra - spotkanie z księżmi, klerykami i zakonnicami
    • KATOWICE: Nabożeństwo maryjne przed cudownym obrazem Matki Bożej Piekarskiej • Katedra Chrystusa Króla - udział w koncercie i spotkanie z inwalidami
    • CZĘSTOCHOWA JASNA GÓRA: Wieczorne spotkanie na szczycie z wiernymi
  • 21 czerwca
    • WROCŁAW: Tor wyścigów konnych w Partynicach - msza św. i koronacja figury Matki Bożej z Góry Iglicznej • Katedra - spotkanie z księżmi i zakonnicami
    • GÓRA ŚW. ANNY: Nieszpory Maryjne. Na ołtarzu umieszczono cudowną figurę św. Anny Samotrzeciej. Koronacja obrazu Matki Bożej z katedry w Opolu • Bazylika św. Anny - spotkanie z franciszkanami
  • 22 czerwca
    • KRAKÓW: Uniwersytet Jagielloński - Collegium Maius. Podczas uroczystego posiedzenia Senatu Ojciec Święty przyjął doktorat honoris causa nadany przez wszystkie sześć wydziałów tej uczelni. Krótkie spotkanie z profesorami i studentami • Błonia -msza św. beatyfikacyjna o. Rafała Kalinowskiego i br. Alberta Chmielowskiego (ponad 2 min pielgrzymów). Ponowna koronacja figur Matki Bożej Bolesnej z Limanowej i Matki Bożej Ludźmierskiej oraz obrazu Matki Bożej Myślenickiej • Spotkanie z przedstawicielami Papieskiej Akademii Teologicznej • Cmentarz Rakowicki - nawiedzenie grobu rodzinnego • Nowa Huta-Mistrzejowice - uroczysta konsekracja kościoła dedykowanego św. Maksymilianowi Marii Kolbe • Wawel - spotkanie z gen. Wojciechem Jaruzelskim • Katedra wawelska - udział w zakończeniu I Synodu Prowincjalnego Metropolii Krakowskiej
  • 23 czerwca
    • KRAKÓW:Msza św. w kaplicy rezydencji arcybiskupiej w Krakowie • Spotkanie z kolegami szkolnymi, kapłanami, alumnami seminarium duchownego i środowiskiem przyjaciół • Odlot helikopterem do Doliny Chochołowskiej w Tatrach. Prywatna audiencja dla Lecha Wałęsy z rodziną • Przylot helikopterem na lotnisko w Balicach • Przemówienie pożegnalne i odlot do Rzymu

Charakterystyka i najważniejsze przesłanie pielrzymki

Z homilii i przemówień przebija się główny motyw podróży Jana Pawła II do Polski - być ze swoim narodem w trudnym czasie stanu wojennego. Dobitnie podkreślił to Papież już podczas powitania na Okęciu, mówiąc m.in.: Ojczyzna jest naszą Matką ziemską. Polska jest matką szczególną. Niełatwe są jej dzieje, zwłaszcza na przestrzeni ostatnich stuleci. Jest matką, która wiele przecierpiała i wciąż na nowo cierpi. Dlatego też ma prawo do miłości szczególnej. I dalej mówił: Osobiście zawsze uważałem, że nawiedzenie Ojczyzny w tej historycznej okoliczności jest nie tylko wewnętrzną potrzebą mego serca, ale także i moją szczególną powinnością jako Biskupa Rzymu. Uważam, że powinienem być z mymi rodakami w tym wzniosłym - a zarazem trudnym momencie dziejów Ojczyzny. Przemówienie powitalne zakończył wołaniem: «Pax vobis!» Pokój Tobie, Polsko! Ojczyzno moja! Pokój Tobie!.

W homilii podczas mszy św. jubileuszowej na Jasnej Górze wielokrotnie mówił o "Jasnogórskiej ewangelizacji wolności". Podkreślał, że Jasna Góra wniosła w dzieje Kościoła na naszej ziemi i w całe nasze polskie chrześcijaństwo ów rys macierzyński, którego początki wiążą się z wydarzeniem w Kanie Galilejskiej. (...) Zawiera się w jasnogórskiej ewangelizacji wezwanie do dziedzictwa synów Bożych. Wezwanie do życia w wolności. Do czynienia dobrego użytku z wolności. Do budowania, a nie do niszczenia. (...) Jasnogórska ewangelizacja do życia w wolności godnej synów Bożych ma swą długą, sześciowiekową historię. Maryja w Kanie Galilejskiej współpracuje ze Swoim Synem. To samo dzieje się na Jasnej Górze. Iluż w ciągu tych sześciu wieków przeszło przez jasnogórskie sanktuarium pielgrzymów? Iluż tutaj się nawróciło, przechodząc od złego do dobrego użycia swojej wolności? Iluż odzyskało prawdziwą godność przybranych synów Bożych? Jak wiele o tym mogłaby powiedzieć kaplica Jasnogórskiego Obrazu? Jak wiele mogłyby powiedzieć konfesjonały całej bazyliki? Ile mogłaby powiedzieć Droga Krzyżowa na wałach? Olbrzymi rozdział historii dusz ludzkich! To jest też chyba najbardziej podstawowy wymiar jasnogórskiego sześćsetlecia. Pozostał on i nadal pozostaje w żywych ludziach, synach i córkach tej ziemi, gdy do ich serc Bóg zsyła Ducha Syna swego, tak że w całej wewnętrznej prawdzie mogą wołać: «Abba! Ojcze!». Jednakże jasnogórska ewangelizacja wolności ma jeszcze inny wymiar. Jest to wymiar wolności narodu, wymiar wolnej Ojczyzny, której przywrócona została godność suwerennego państwa. Naród jest prawdziwie wolny, gdy może kształtować się jako wspólnota określona przez jedność kultury, języka, historii. Państwo jest istotnie suwerenne, jeśli rządzi społeczeństwem i zarazem służy dobru wspólnemu społeczeństwa i jeśli pozwala narodowi realizować właściwą mu podmiotowość, właściwą mu tożsamość. (...) Suwerenność państwa jest głęboko związana z jego zdolnością promowania wolności narodu, czyli stwarzania warunków, które mu pozwolą wyrazić całą swoją własną tożsamość historyczną i kulturalną, to znaczy pozwolą mu być suwerennym poprzez państwo. Te elementarne prawdy porządku moralnego przełamują się w sposób dramatyczny na przestrzeni owych stuleci, w ciągu których Jasnogórski Wizerunek świadczył o szczególnej obecności Bogarodzicy w dziejach naszego narodu. Przypomniał Ojciec Święty swoją homilię z pielgrzymki z 1979 r., w której mówił o Jasnej Górze, że tutaj zawsze byliśmy wolni, ciągnąc dalej ten wątek: Trudno inaczej wyrazić to, czym stał się Obraz Królowej Polski dla wszystkich Polaków w czasie, gdy ich Ojczyzna została wymazana z mapy Europy jako niepodległe państwo. Tak. Tu, na Jasnej Górze, gdzie mieszkała Królowa Polski, w jakiś sposób zawsze byliśmy wolni. O Jasną Górę też opierała się nadzieja narodu oraz wytrwałe dążenie do odzyskania niepodległości, wyrażane w tych słowach: «Przed Twe ołtarze zanosim błaganie - Ojczyznę wolną racz nam wrócić, Panie!». Tutaj też nauczyliśmy się tej podstawowej prawdy o wolności narodu: naród ginie, gdy zniepra-wia swego ducha - naród rośnie, gdy duch jego coraz bardziej się oczyszcza; tego żadne siły zewnętrzne nie zdołają zniszczyć!.

W przemówieniu do Episkopatu Polski powiedział m.in.: Kościół ma służyć prawdziwej wolności człowieka i narodu. W Katowicach wspomniał o NSZZ "Solidarność", a całą homilię poświęcił ewangelii pracy, sprawiedliwości i miłości społecznej. Z kolei we Wrocławiu Papież mówił: Prawda jest (...) fundamentem ufności. I prawda jest też mocą miłości. Wzajemnie też miłość jest mocą prawdy.

Podczas uroczystości wręczenia Papieżowi w Krakowie doktoratu honoris causa na Uniwersytecie Jagiellońskim powiedział on m.in.: Jeżeli pragniecie, Magnificencjo, czcigodny Senacie, abym przyjął doktorat honoris causa, to czynię to w duchu posłuszeństwa wobec Alma Mater - chociaż reguły mojego urzędu tego nie przewidują; ale ponad wszystkie reguły urzędu zawsze pozostaje posłuszeństwo rodzicom. Na portalu jednej z sal starego Uniwersytetu (...) czytamy taki napis (...): «Plus ratio, quam vis» [Bardziej rozum, niż siła]. Życzę ci, Uniwersytecie Jagielloński, abyś w siódmym stuleciu twojego istnienia pozostawał zawsze wierny tej akademickiej dewizie. Niech twoja obecność w życiu Polski współczesnej służy zwycięstwu tego, co jest godne przypomniał swoje mocne słowa wypowiedziane przed czterema laty podczas „Bierzmowania dziejów". Przemówienie pożegnalne w Balicach zakończył słowami: życzę, aby raz jeszcze pod opieką Pani Jasnogórskiej, dobro okazało się na ziemi polskiej potężniejsze od zła - i odniosło zwycięstwo, i o to się stale modlę. (AJ)

Nie pragnijmy Polski, która by nas nic nie kosztowała / o. M. Zięba OP

Nie było łatwych pielgrzymek Jana Pawła II do Polski. Ta jednak, przebiegająca pod dramatycznie aktualnym hasłem: "Pokój, Tobie, Polsko! Ojczyzno moja!", należała do najtrudniejszych. Od pierwszej pielgrzymki minęły 4 brzemienne lata: wybuch „Solidarności” w 1980 – wolnościowego ruchu o chrześcijańskich korzeniach, do którego przyłączyło się blisko dziesięć milionów dorosłych obywateli; zamach 13 maja 1981 na Jana Pawła II – do dziś mamy jedynie podejrzenia co do jego zleceniodawców – i jego wielomiesięczny pobyt w szpitalu; śmierć Prymasa Tysiąclecia 26 maja 1981; wprowadzenie stanu wojennego 13 grudnia 1981 oraz zabicie kilkudziesięciu i aresztowanie wielu tysięcy Polaków.

Papież, podobnie jak w 1979, nie mógł przybyć do Ojczyzny w pierwszym z przewidywanych terminów. Pierwotnie zamierzał bowiem odwiedzić Polskę w 1982, by wziąć udział w jubileuszu 600-lecia obecności obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej w Jasnogórskim Sanktuarium. Stan wojenny – przepełnione więzienia i ośrodki dla internowanych, godzina policyjna, przepustki dla podróżujących, knebel wszechobecnej cenzury, uniemożliwiły jednak zorganizowanie pielgrzymki w owym terminie. Dopiero wynegocjowane z władzami zawieszenie stanu wojennego stworzyło minimum niezbędne do tego, by Jan Paweł II mógł przybyć do Polski. Pamiętać trzeba, że była to Polska rządzona przez namaszczonych z Moskwy liderów PZPR, zdesperowanych tym, że nie udało im się rzucić społeczeństwo na kolana, że była to Polska społeczeństwa, które szeroko zaangażowało się w bojkot i opór wobec panującego reżimu, i w którym część desperatów – wobec braku konkretnych efektów – szykowała się do coraz bardziej agresywnych form oporu, a inna – milion najzdolniejszej młodzieży – wybrała emigrację ze świadomością, że nigdy już nie wróci za żelazną kurtynę – do Polski. Papież chciał zatem przywrócić ludziom nadzieję, wyrwać ich z przygnębienia, a zarazem, wobec bezlitosnych uwarunkowań geopolitycznych – albowiem z wielkim niepokojem obserwowali wydarzenia w Polsce otaczający nasz kraj sojusznicy z ZSRR, CSRS i NRD – nie chciał dążyć do radykalizowania nastrojów. Jednym z jego celów było poszerzenie przestrzeni dialogu pomiędzy społeczeństwem i władzą, lecz dialogu opartego na prawdzie i na fundamentach etycznych. Wyglądało to na kwadraturę koła.

W trakcie wstępnych negocjacji Jan Paweł II zażądał, traktując to jako papierek lakmusowy intencji władz, umożliwienia mu spotkania z przewodniczącym zdelegalizowanej "Solidarności" Lechem Wałęsą. Po długich deliberacjach władze PRL wyraziły zgodę na to spotkanie, ale stawiając warunek, że spotkanie będzie mogło się odbyć w Tatrach i będzie miało nieoficjalny charakter – Papież spotka się z Wałęsą jako "osobą prywatną". Jednakże już po przylocie Jana Pawła II do Warszawy władze znowu zaczęły robić trudności. No to wracamy do Rzymu – krótko odpowiedział Ojciec Święty. Do spotkania z Wałęsą doszło w naszpikowanym mikrofonami schronisku w Dolinie Kościeliskiej, w której za każdą skałką krył się agent SB, a prywatna osoba została przywieziona z Gdańska rządowym helikopterem. Do podobnie dramatycznego momentu, w którym Papież powtórnie stwierdzi: no to wracamy, doszło parę dni później na Jasnej Górze, gdy rządowa delegacja przybyła do Jana Pawła II, aby zgłosić – zwłaszcza po papieskim Apelu Jasnogórskim skierowanym do młodzieży – że Papież zbytnio upolitycznia swoje kazania i powinien zmienić ton w dalszej części pielgrzymki. Trzeba przyznać ówczesnym władzom, że dobrze odczytywały nastroje. To wieczorne spotkanie z zasłuchanymi w słowa Jana Pawła II wieloma setkami tysięcy młodzieży miało moc przemieniania serc, dodawania sił, wezwania do działania wbrew nadziei.

Papież mówił m.in. o solidarności z internowanymi, uwięzionymi i wyrzuconymi z pracy, ale istotą jego orędzia było rozważanie znaczenia słowa czuwam: Co to znaczy: Czuwam? To znaczy, że staram się być człowiekiem sumienia. Że tego sumienia nie zagłuszam i nie zniekształcam. Nazywam po imieniu dobro i zło, a nie zamazuję. Wypracowuję w sobie dobro, a ze zła staram się poprawiać, przezwyciężając je w sobie. To taka bardzo podstawowa sprawa, której nigdy nie można pomniejszyć, zepchnąć na dalszy plan. Nie. Nie! Ona jest wszędzie i zawsze pierwszoplanowa. Jest zaś tym ważniejsza, im więcej okoliczności zdaje się sprzyjać temu, abyśmy tolerowali zło, abyśmy łatwo się z niego rozgrzeszali. Zwłaszcza jeżeli tak postępują inni. Moi Drodzy Przyjaciele! Do Was należy położyć zdecydowaną zaporę demoralizacji – zaporę tym wadom społecznym, których ja tu nie będę nazywał po imieniu, ale o których Wy sami doskonale wiecie. Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od Was nie wymagali! I Papież kontynuował: Czuwam – to znaczy także: czuję się odpowiedzialny za to wielkie wspólne dziedzictwo, któremu na imię Polska. To imię nas wszystkich określa. To imię nas wszystkich zobowiązuje. To imię nas wszystkich kosztuje. Może czasem zazdrościmy Francuzom, Niemcom czy Amerykanom, że ich imię nie jest związane z takim kosztem w historii. Że o wiele łatwiej są wolni. Podczas gdy nasza polska wolność tak dużo kosztuje. Nie będę moi Drodzyn przeprowadzał analizy porównawczej. Powiem tylko, że to, co kosztuje, właśnie stanowi wartość. Nie można być prawdziwie wolnym bez rzetelnego stosunku do wartości. Nie pragnijmy takiej Polski, która by nas nic nie kosztowała.

To przemówienie ukazuje dobrze tonację całej pielgrzymki. Treść jest duchowa i etyczna, ale jej wymowa – rewolucyjna. Nie jest wezwaniem do walki, ale – co dla rządów autorytarnych jest jeszcze bardziej niebezpieczne – do głębokiej przemiany serc. Po upływie ponad ćwierci wieku, w nader odmiennych warunkach, treść tego apelu nadal pozostaje aktualna. Temu celowi, ukazania wzorców postępowania w czasach trudnych, służyło także przywołanie postaci Maksymiliana Marii Kolbego w Niepokalanowie i Nowej Hucie (konsekracja kościoła pod jego wezwaniem w Mistrzejowicach) oraz beatyfikacje Urszuli Ledóchowskiej (Poznań) i bohaterów powstania styczniowego Rafała Kalinowskiego oraz Alberta Chmielowskiego (krakowskie Błonia). Wszyscy oni dokonali wielkich dzieł i odnaleźli swą drogę do świętości w czasach niewoli, w skrajnie trudnych warunkach.

Papież jasno formułował warunki przełamania polskiego kryzysu. W Katowicach, mówiąc o miłości i sprawiedliwości społecznej, stwierdził, że sprawiedliwość społeczna polega na poszanowaniu i urzeczywistnianiu praw człowieka w stosunku do wszystkich członków danego społeczeństwa.

We Wrocławiu przypominał, że warunkiem budowania wszelkiej wspólnoty jest prawda, która rodzi zaufanie: Cały naród polski musi odzyskać zaufanie w najszerszym kręgu swej społecznej egzystencji. Jest to sprawa zupełnie podstawowa… Trzeba centymetr po centymetrze i dzień po dniu budować zaufanie – i odbudowywać zaufanie – i pogłębiać zaufanie! Wszystkie wymiary bytu społecznego, i wymiar polityczny, i wymiar ekonomiczny, i – oczywiście – wymiar kulturalny, i każdy inny, opierają się na tym podstawowym wymiarze etycznym: prawda – zaufanie – wspólnota. Pomimo rozbitej przez SB, milicję i wojsko tkanki społecznej, pomimo ścisłej kontroli wszelkich dziedzin życia i koncesji jedynie dla ludzi lojalnych wobec władz, Polacy zrozumieli papieską lekcję – szczególnie imponująca okazała się budowa instytucji niezależnej kultury i edukacji, oddolne budowanie społeczeństwa obywatelskiego.

Władze PRL, niestety, nie zrozumiały niczego. Symbolem tego stało się aroganckie pożegnanie ze strony gen. Wojciecha Jaruzelskiego: Wasza Świątobliwość odjeżdża – my pozostajemy. Pozostali. Ale nie zauważyli, że Polska była już inna.

Źródła

Bibliografia

  • (red.) Antoni Jackowski, Izabela Sołjan, Leksykon pielgrzymek Jana Pawła II, Wyd. WAM, Kraków 2005, s. 476, 481-485 W bibliotece.jpg
  • o. Maciej Zięba OP, Jestem z Wami: kompendium twórczości i nauczania Karola Wojtyły - Jana Pawła II, Wydawnictwo M, Kraków 2010, s. 273-277 ISBN 9788375952520 W bibliotece.jpg
  • Jan Paweł II, Dzieła zebrane, Wydawnictwo M, Kraków 2006, t. IX, s. 167-290. W bibliotece.jpg
  • Jan Paweł II, Nauczanie papieskie, Wydawnictwo Pallottinum, Poznań xxx, t.VI,1, s.720-821 W bibliotece.jpg
  • Insegnamenti di Giovanni Paolo II, Libreria Editrice Vaticana, Rzym xxx, t.VI,1, s.1517-1662 W bibliotece.jpg

Linki zewnętrzne

Materiały wideo

Zobacz także

Pielgrzymki do Polski

Podróże apostolskie Jana Pawła II