Tajemnica pewnej nocy...15.12.08

 

Uciemiężonemu i cierpiącemu narodowi, który kroczył w ciemnościach, ukazało się «wielkie światło». Tak, światło naprawdę «wielkie», bo jest to promieniujące z ubogiego żłóbka światło nowego stworzenia. Jeśli pierwsze stworzenie zaczęło się od stworzenia światła (por. Rdz 1, 3), to tym bardziej jaśnieje blaskiem i jest «wielkie» światło, które daje początek nowemu stworzeniu: jest nim sam Bóg, który stał się człowiekiem!
Boże Narodzenie jest wydarzeniem pełnym światła, jest świętem światła: w Dziecięciu z Betlejem pierwotne światło powraca, by na nowo zabłysnąć na niebie ludzkości, i rozprasza chmury grzechu. Blask ostatecznego triumfu Boga pojawia się na horyzoncie historii, by ukazać ludziom będącym w drodze nową przyszłość, pełną nadziei.
Jan Paweł II 25 XII 2001 — Pasterka w Bazylice św. Piotra
 
 
 
 

 

Przedświąteczne Laboratorium głębi zostało poświęcone dyskusji zgłębiającej ideę świąt Bożego Narodzenia. Czas wspomnień, tradycji, zaskakujących pragnień i marzeń, spotkań, czas miłości ale też walki z samym sobą... moment konfrontacji z nowym życiem...czy warto coś zmienić... zostać, wrócić, iść dalej, a może zatrzymać się ?

 

Uwzględniając wskazówki Jana Pawła II uczestnicy spotkania próbowali odkryć znaczenie i sens przychodzącego «wielkiego światła». Co to oznacza w naszym życiu: tajemnica ogołocenia, ubogi żłóbek, światło, odrodzenie... opłatek, życzenia, przygotowanie?

 

 

 

Wreszcie pochylenie nad wymownym wierszem ks. Jana Twardowskiego:

 

 

 

Gdyby przyszli do Ciebie wtedy
w ś
wię noc
kiedy ś
wieciła jedna czytelna gwiazda
dzisiejsi chrześ
cijanie
zwł
aszcza ci co uważają że trzeba wszystko mieć
ż
eby nie przestać być
moż
e chcieliby przykryć Cię wełnianą kołdrą
porozwieszać
Ci firanki w stajni
sprawić
świętemu Józefowi rękawiczki
te najcieplejsze z jednym palcem
obmyś
lać centralne ogrzewanie
bardziej wpł
ywowi pisaliby do Urzędu Kwaterunkowego
o mieszkanie dla Ciebie z wygodami
ż
ebyś nie mieszkałtem
nieufni doszukiwaliby się
w podskakującym ośle
kucyka trojań
skiego z podejrzanym sumieniem
najodważ
niejsi zaczęliby protestować powołując się
na Deklarację
Praw Człowieka i Obywatela
i wszystkie dekrety o wolnoś
ci wyznań
poeci ubraliby Betlejem w liryczne dekoracje
malarze smarowaliby zł
otym pędzlem
bo inaczej nie wypada
w najlepszym wypadku modliliby się
do Ciebie
jak do dziecka milionera
onego umyślnie na sianie
a Ty tł
umaczyłbyś otwartymi oczami
ze zmarznię
mamusią przy policzku

ż
e nie chcesz takiego Bożego Narodzenia
ż
e jesteś nagą tajemnicą
ż
e oddajesz wszystko

wszystko moż
esz oddać
ż
e włnie bęc tylko oddawaniem
jesteś
Bogiem
 

 

 

Załączniki

Instytucja kultury m.st. Warszawy       Instytucja kultury m.st. Warszawy